piątek, 23 lutego 2018

Przedpremierowo: "Demon luster" Martyna Raduchowska (134)


Polskie książki mają to do siebie, że albo bardzo mi się podobają, albo odkładam je po kilkudziesięciu stronach. Rzadko się zdarza tak, jak w przypadku Szamanki od umarlaków, kiedy trafiam na porządnego przeciętniaczka. Zapamiętałam tę książkę szczególnie ze względu na niechęć głównej bohaterki do magii. Ja, jako istota zupełnie niemagiczna, zupełnie tego nie rozumiem, bo gdyby ktokolwiek zaproponował mi posługiwanie się mocą, nawet bym się nie zastanawiała. Chyba, że... no właśnie, miałabym mieć z jej powodu takie przejścia jak Ida :D To chyba już rozumiem :D To jak, jesteście ciekawi, jak spodobała mi się kontynuacja Szamanki, czyli Demon luster

poniedziałek, 19 lutego 2018

Godne zwieńczenie Trylogii Czasu, czyli "Zieleń szmaragdu" Kerstin Gier (142)


Jakiś czas temu myślałam, że mając 22 lata wyrosłam już z powieści młodzieżowych. Przeznaczone dla młodszych czytelników książki już mnie tak nie zachęcają, ale za każdym razem, kiedy uświadamiam sobie coś takiego, trafiam na dobrą młodzieżówkę. Gdyby nie Trylogia Czasu, przy okazji poprzedniego rozczarowania młodzieżową fantastyką powiedziałabym, że nigdy więcej nie przeczytam nic podobnego, bo nie są to już książki dla mnie. Nawet nie wiecie, jak się cieszę, że dałam szansę książkom Kerstin Gier.

czwartek, 15 lutego 2018

Przedpremierowo: Na początku była zabawa, czyli "Kredziarz" C. J. Tudor (141)



Kiedy na polskim rynku wydawniczym pojawia się nowa książka, którą zachwycał się Zachód, Wydawcy zawsze informują o tym na okładkach, banerach, w informacjach prasowych. Kilka przypadków pokazało, że niekoniecznie amerykański bestseller będzie się sprzedawał w naszym kraju w tysiącach egzemplarzy. Dlatego jestem bardzo ciekawa, jak polski rynek przyjmie Kredziarza, wydanego w czasie ogarniającej nas mody na thrillery.

niedziela, 11 lutego 2018

Ostrzegam, czyli rozczarowania książkowe 2017 roku

Zeszły rok był dla mnie bardzo dobry pod względem czytelniczym, przeczytałam 67 książek, a tylko kilka z nich zapisało się w mojej pamięci negatywnie. Nie zawsze ze względu na treść. To moja subiektywna ocena, ale mam nadzieję, że pomoże Wam dokonać przemyślanych czytelniczych wyborów, bo na te książki zwyczajnie szkoda czasu.

wtorek, 6 lutego 2018

Historia małego psa o wielkim sercu, czyli "Odnaleźć Gobi" Doin Leonard (140)


Jestem szczęśliwą właścicielką najwspanialszego na świecie czekoladowego labradora. Od dziecka otaczały mnie psy, dlatego są to moje ulubione zwierzęta i nie wyobrażam sobie życia bez czworonoga gdzieś w pobliżu. Jeśli tylko mam okazję przeczytać książkę o piesełkach, nawet się nie zastanawiam. 

sobota, 3 lutego 2018

Uginający się regał, czyli zapowiedzi lutego, które chcę mieć!


Wygląda na to, że najkrótszy miesiąc w roku, będzie rozpieszczał nas premierami! Po spokojnym styczniu przyszedł czas na aż 12 książek, które mnie zaciekawiły. Was z pewnością też zainteresują.