poniedziałek, 27 listopada 2017

Onlypretender bierze się za klasykę, czyli "Wichrowe wzgórza" Emily Bronte (130)



Jak widać w tytule, klasyka nie jest tym, co czytam na dzień. W liceum zaczęłam z nią swoją przygodę, zaczytując się w książkach Thomasa Hardy'ego i innych brytyjskich autorów ale... nigdy nie zabrałam się za dzieła sióstr Bronte. Nie potrafię nawet podać konkretnego powodu, tak po prostu wyszło. Nadszedł czas nadrobić zaległości... 


Edgar Lockwood obejmuje Thrushcross Grange. Żyjący nieopodal ludzie bardzo go interesują, dlatego pyta gospodynię o ich historię. 

Pani Dean w odpowiedzi na prośbę swojego pana zaczyna swoją opowieść, która trwa aż do końca książki, przerywana kilka razy krótkimi wstawkami z teraźniejszości. Gospodyni przez lata posiadła wyjątkowy dar opowiadania, z łatwością wciąga słuchacza w świat skomplikowanych relacji między sąsiadami. Tym samym porywa czytelnika wprost do mrocznej krainy Wichrowych Wzgórz. Trudno wyznaczyć wyraźną granicę między dwiema częściami tej opowieści, jednak o ile początek jest mroczny, tajemniczy, pełen nie do końca wytłumaczalnych zjawisk, o tyle pod koniec pojawia się znacznie więcej znanych wszystkim emocji, a wydarzenia sprowadzają się bardziej do stosunków między bohaterami. 
"Dobre serce spowoduje, że będziesz miał miłą twarz, chłopcze - wyjaśniłam - choćbyś nawet był całkiem czarny, a złe zmieni najmilszą twarz w coś gorszego jeszcze niż szpetota."
Przyznam, że miałam trochę problem z tym, żeby odczuć wszystkie zawarte w książce emocje. Nie będę próbowała jej interpretować, bo czuję, jakby to, co wyniosłam z tej historii było jedynie wierzchołkiem góry lodowej - Wichrowe wzgórza są przecież jedną z bardziej znanych książek na świecie. Wielu ludzi wypowiadało się na jej temat, więc jeśli szukacie omówienia, zajrzyjcie chociażby do obszernego Posłowia. Ja mogę napisać jedynie o odczuciach, jakie wywołała we mnie lektura. Bardzo podobała mi się ta mroczna część, pełna tajemnic, chociaż nie do końca czułam wszystkie zawarte w niej emocje, opis przyrody tego miejsca miał w sobie coś bardzo hipnotyzującego. W dalszej części pojawiły się uczucia, których wcześniej mi brakowało, ale znikła aura tajemniczości... 
"Każda pamiątka po zmarłych jest dla nas cenna, jeśli znaczyli oni coś dla nas za życia."
Uważam, że każdy z nas powinien przeczytać chociaż jedną książkę napisaną w tamtych czasach. Nawet, jeśli niektórym z Was trudno czerpać przyjemność z takich lektur, warto porównać ją do aktualnie znajdujących się na rynku bestsellerów i zadać sobie pytanie: Co takiego mają w sobie Wichrowe Wzgórza, że od wieków zachwycają? Ja już wiem. Teraz czas na Ciebie.

Dziękuję Wydawnictwu MG za możliwość przeczytania książki.

Wichrowe wzgórza Emily Bronte, tytuł oryginału: Wuthering Heights, przełożył: Piotr Grzesik, wyd. MG 2017, 1/1 447 stron

27 komentarzy:

  1. Ogladalam adaptacje filmową i bardzo mi się podobała. Książka jeszcze przede mną.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna historia i piękna szata graficzna. <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię czytać klasyki i mam już kilka za sobą. ''Wichrowe wzgórza'' mam na swojej półce, niedługo się za nią zabiorę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam te wydania <3 "Wichrowe Wzgórza" nie czytałam, ale klasykę uwielbiam!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę, ostatnio właśnie nabrałam ochoty na klasyki. :)
    potegaksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka czeka na półce od wakacji, a ja dalej nie mogę się za nią zabrać. :(
    Widzę, że ciebie zadowoliła, więc liczę na to samo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem jak ciężko czasem zdecydować się na książkę, która czeka na półce, kiedy wokół jest tak wiele innych, ale wierzę, że w końcu ją przeczytasz i będziesz zadowolona :)

      Usuń
  7. Ostatecznie chyba wolę "tę drugą siostrę Bronte", ale Wichrowe Wzgórza mają w moim sercu i na półce bardzo specjalne miejsce. Czytałam je jako lekturę na studiach i od tego czasu co jakiś czas wracam :)

    Pozdrawiam,
    Ewelina z Gry w Bibliotece

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. książek "tej drugiej" też chcę spróbować :D

      Usuń
  8. Zbyt rzadko sięgam po klasyki, Wichrowe miałam przeczytać w zeszłym miesiącu, jakoś srednio wyszło i teraz nie mogę się do nich zabrać :( mam nadzieję, że uda mi się w niedalekiej przyszłosci bo widzę, że może być warto


    Buziaki,
    olovereads.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie nadrób zaległości :D miłej lektury :)

      Usuń
  9. Uwielbiam Wichrowe Wzgórza. Dzięki wydawnictwu Mg, znów będę miała przyjemność po nie sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam i uważam, że to dobry klasyk. Jeszcze nie oglądałam, bo nie potrafiłam przekonać swojego chłopaka, by obejrzał klasyk ze mną. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie zostaje tylko obejrzenie bez chłopaka - u mnie tak będzie :D

      Usuń
  12. Niedawno czytałam "Wichrowe wzgórza" i choć nie uwielbiam - to bardzo cenię. Zdziwiło mnie tylko, jak przyjemnie i stosunkowo lekko mi się to czytało, mimo że książka najnowsza przecież nie jest.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jedna z moich ulubionych książek ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Swego czasu czytałam sporo klasyków i wtedy też sięgnęłam po "Wichrowe wzgórza". Urzekł mnie właśnie ten mroczny klimat, o którym mówisz i przedstawienie wydarzeń w formie opowieści gospodyni.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo dobrze wspominam "Wichrowe wzgórza", choć czytałam już daaawno temu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspaniała powieść!Inne książki sióstr Bronte również lubię. Bohaterowie powieści są co najmniej kontrowersyjni. Ich impulsywność, zamęt emocjonalny doprowadza do... ale kto nie czytał niech przeczyta. Nie dziwię się, że niektórym trudno może być zrozumieć bohaterów. Kontekst społeczny i historyczny tamtych czasów jest istotny.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jestem takim przekornikiem, że wszystko co trzeba przeczytać, mi się nie podoba lub nie mogę przez to przebrnąć i nie jest to bynajmniej wina lektury. Jednak postanawiam sobie przeczytać min. dwa klasyki w roku. :D

    Pozdrawiam, poprostualeksandraa.blogspost.com

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Cieszę się, że wyrażasz opinię na temat mojego tekstu! Nie musisz zostawiać adresu swojego bloga, zajrzę do Ciebie w wolnej chwili :)