Jeśli mam wskazać moje ulubione autorki, jedną z nich jest właśnie Dinah Jefferies. Czytałam wszystkie jej książki wydane do tej pory w Polsce. Uwielbiam każdą z nich, bo chociaż są podobne, ich czytanie wciąż sprawia mi taką samą przyjemność.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dinah Jefferies. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dinah Jefferies. Pokaż wszystkie posty
piątek, 17 listopada 2017
poniedziałek, 31 lipca 2017
"Rozłąka" Dinah Jefferies (108)

Do tej pory miałam przyjemność już dwa razy spotkać się z twórczością Dinah Jefferies. Powiedziałam przyjemność, bo jej powieści historyczne urzekły mnie malowniczymi miejscami akcji i kobiecymi bohaterkami. Najpierw czytałam Żonę plantatora herbaty, którą pokochałam. Później przyszedł czas na nieco słabszą Córkę handlarza jedwabiem, dlatego bałam się, że Rozłąka może mnie rozczarować. Mimo to wprost nie mogłam się jej doczekać.
środa, 23 listopada 2016
"Córka handlarza jedwabiem" Dinah Jefferies (68)
Wietnam był w XX wieku kolonią francuską, władzę na krótki czas przejmowali Japończycy, a później Viet Minh, przywódca wietnamskiej komunistycznej partii. Na początku pierwszej wojny indochińskiej Francuzi znów odbili kraj, na nowo tworząc z niego własną kolonię. Kolejna, po Żonie plantatora herbaty, powieść Dinah Jefferies jest osadzona w bardzo burzliwych czasach.
piątek, 29 lipca 2016
"Żona plantatora herbaty" Dinah Jefferies (48)
Każdy z nas ma tajemnicę, skrywaną tak głęboko, że na myśl o tym, iż mogłaby wyjść na jaw drżymy ze strachu. Coś, co kiedyś zrobiliśmy, do czego zostaliśmy zmuszeni zbiegiem okoliczności lub bez zastanowienia przystaliśmy na czyjś pomysł. Tak właśnie stało się w przypadku głównej bohaterki książki, o której dziś piszę. Kiedy usłyszałam o Żonie plantatora herbaty, ujrzałam jej śliczną okładkę wiedziałam, że muszę ją przeczytać!Jest to druga powieść Dinah Jefferies, urodzonej w Malezji, wychowanej w Wielkiej Brytanii autorki, której życie prywatne bardzo wpłynęło na jej twórczość. Ale więcej zdradzić nie mogę, byłby to spojler :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

