Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Colm Toibin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Colm Toibin. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 października 2016

"Brooklyn" Colm Toibin (63) + ekranizacja



Są takie powieści, które bezpośrednio przemawiają do czytelnika. Możemy utożsamiać się z bohaterami, bo na katrach książki odnajdujemy emocje, które znamy z autopsji. Ja, czytając o postaciach zachowujących się w danych sytuacjach jak ja, odnajdując znane emocje, czuję się szczególnie. Takie książki zdarzają się dla mnie bardzo rzadko. Pierwszą, jeszcze w czasach liceum, były Cierpienia młodego Wertera. Ledwo powtrzymałam łzy, kiedy nauczycielka zaczęła opowiadać o tym, co czułam będąc nieszczęśliwie zakochana. Drugą książką, w której odnalazłam cząstkę siebie jest Brooklyn.