czwartek, 14 października 2021

Granica między cudem i magią, czyli „Trik” Emanuel Bergmann (336)

Rodzice jedenastoletniego Maxa chcą wziąć rozwód. Chłopiec zamiast się z tym pogodzić, postanawia wziąć sprawy w swoje ręce: chce na nich rzucić czar miłosny. Aby to zrobić, musi odnaleźć Wielkiego Zabbatiniego, bo tylko on zna słowa zaklęcia.

Dawno żaden opis książki nie sprawił, że tak mocno chciałam ją przeczytać! Trik przyciągnął mój wzrok już w zapowiedziach, później trafiłam na pozytywną opinię, więc tym bardziej byłam ciekawa debiutu E. Bergmanna. Już po przeczytaniu kilku pierwszych stron polubiłam się ze stylem autora, w końcu uwielbiam ironiczne poczucie humoru. Szybko przekładałam kolejne strony, śmiejąc się pod nosem z podsłuchanych myśli młodziutkiego Maxa. Cechuje go ogromna wiara w otaczający go świat i ludzi, zaraża swoim optymizmem. A to jeszcze nic!

niedziela, 10 października 2021

„Siostra księżyca. O pieczęciach i kościach” Marah Woolf (335)

Wiosną, trochę w ciemno, zauroczona okładką i zaciekawiona opisem sięgałam po otwierającą trylogię Trzy czarownice Siostrę gwiazd. Dosłownie przepadłam w tym świecie, gdzie młodzi ludzie są zmuszeni podjąć walkę o istnienie całego świata. Z niecierpliwością czekałam na kolejny tom, a że lektura Siostry księżyca już za mną, chcę podzielić się moimi wrażeniami!

Nie będę zdradzać zarysu fabuły, żeby uniknąć niepotrzebnych spojlerów. Skupię się bardziej na moich odczuciach.

Zupełnie inaczej odebrałam klimat tej części. Akcja pierwszego tomu osadzona była we Francji, w okolicach domu sióstr Grandier. Znaną nam rzeczywistość uzupełniały zioła, rośliny, mikstury odpowiedzialne za magiczną atmosferę. Natomiast akcja Siostry księżyca przeniosła mnie w zupełnie fantastyczne miejsce. Wszyscy znaczący bohaterowie trafili do wrogiego królestwa, zmuszeni kontynuować dalszą walkę o losy świata.