Dlaczego? Bo główny bohater ma wszystko, co uwielbiam. Jest
szczery, ironiczny, inteligentny. Dexter Morgan, nocą morduje zasługujących na
to według niego złoczyńców, w dzień pracuje w policyjnym laboratorium,
pomagając walczyć z przestępczością. Mimo, że morduje, czuję do niego jakiś rodzaj sympatii, bo jego ofiarą jest na przykład ksiądz molestujący dzieci. Dexter sam mówi o sobie, że nie jest człowiekiem, opanował do perfekcji udawanie emocji i ludzkich zachowań.