sobota, 4 kwietnia 2020

Wietnamski kopciuszek w Ameryce, czyli "Test na miłość" Helen Hoang (266)


Co jakiś czas lubię sięgnąć dla odmiany po lekką literaturę kobiecą - jakiś współczesny romans, który pozwoli mi odpocząć od codzienności. Takim sposobem trafiłam w czerwcu na Więcej niż pocałunek Helen Hoang. Tamta urocza opowieść o dwójce ludzi przełamujących swoje bariery pozostawiła po sobie pozytywne wspomnienia, więc zdecydowałam się przeczytać najnowszą książkę autorki pt. Test na miłość

poniedziałek, 30 marca 2020

Piękna baśń dla dzieci i dorosłych, czyli "Dom na kurzych łapach" Sophie Anderson (265)

Ostatnio coraz częściej pojawiają się na rynku książki oparte na znanych nam historiach - poszczególni autorzy prześcigają się w ich interpretacji, często przedstawiając nam lubianych bohaterów w zupełnie innej odsłonie. Mam nadzieję, że ten trend będzie się utrzymywał, a w przyszłości pojawi się więcej takich książek. Sophie Anderson postanowiła zabrać nas w podróż do świata Baby Jagi - na nowo opowiedzieć jej historię w Domu na kurzych łapach

Dwunastoletnia Marinka mieszka razem z Babą w domu, który raz po raz zmienia miejsce położenia. Dziewczynka od pewnego czasu zaczyna kwestionować takie życie - ciągnie ją w stronę nieznanego świata, znajdującego się po drugiej stronie płotu z kości, budowanego przez nią każdego wieczora. Ta postać ujęła mnie od samego początku - jest niesamowicie pogodna i radosna, a jej dziecięce postrzeganie otoczenia sprawiło, że poczułam do niej sympatię. Starałam się zrozumieć jej zmartwienia, i chociaż pewnie postąpiłabym zupełnie inaczej niż ona, to jej szczerość oraz dążenie do wyznaczonych celów spodobało mi się.

poniedziałek, 23 marca 2020

Dla takich magicznych opowieści czytam książki, czyli "Ostatnia walka" Rachel E. Carter (264)

Fantastyka młodzieżowa to najbliższy mojemu czytelniczemu sercu gatunek. Przygodę z książkami zaczęłam właśnie od opowieści o nastoletnich czarodziejach i magii. Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o serii Czarny mag Rachel E. Carter, która od samego początku mnie zachwyciła. W jej skład wchodzą: Pierwszy rok, Adeptka, Kandydatka oraz Ostatnia walka - premiera finałowego tomu już 25 marca. Miałam przyjemność poznać go przedpremierowo, więc chciałabym podzielić się z Wami moimi odczuciami.

Finałowy tom to już tytułowa Ostatnia walka. Od samego początku płynnie wciągnęłam się w lekturę, ciesząc się spotkaniem z ulubionymi bohaterami, za którymi zdążyłam już zatęsknić. Nie jest to jednak łatwe spotkanie, ponieważ ich los to coś o wiele więcej, niż zabawy w szkole magii, jakie były ich udziałem na samym początku tej serii. Akcja nabrała niesamowitego rozmachu, a na barkach nastoletnich bohaterów znalazły się decyzje, od których zależy przyszłość ich królestwa. Sieć spisków i kłamstw objęła już większość postaci, na szczęście krótkie wprowadzenie  zręcznie wplecione w fabułę pozwala przypomnieć sobie akcję z poprzednich tomów. 

czwartek, 19 marca 2020

Książę i złodziejka wobec pradawnej magii, czyli "Nocturna" Maya Montayne (263)


Już dawno nie musiałam poświęcić książce tak wiele czasu. Lektura Nocturny zajęła mi ponad tydzień, również ze względu na codzienne obowiązki. Brakowało mi czasu, żeby zaszyć się pod kocykiem, a kiedy już znalazłam chwilkę, bardzo wolno przekładałam kolejne strony. Chociaż trudno było mi czytać tę książkę, bardzo mi się spodobała.

środa, 11 marca 2020

Premierowo: Góry Sowie dawniej i dziś, czyli "Płacz" Marta Kisiel (262)


Mart Kisiel to zdecydowanie moja ulubiona polska autorka. Uwielbiam jej serię o aniołku w bamboszkach pt. Dożywocie; skierowane nie tylko do młodych czytelników Małe Licho. Jej trzecia seria, cykl wrocławski, nie wzbudził we mnie tak wiele zachwytów jak wcześniej wymienione, jednak również podoba mi się coraz bardziej z każdym kolejnym tomem.


Płacz to trzecia, po Nomen Omen oraz Toń, trzecia część osadzonej we Wrocławiu opowieści o siostrach Bolesnych. Przekonała mnie do siebie przede wszystkim rozszerzeniem akcji na cały Dolny Śląsk. Razem z bohaterami odwiedzamy Góry Sowie i poznajemy tutejsze atrakcje. Całość aż prosi się o to, żeby wsiąść w samochód i udać się na wycieczkę, odwiedzić Jedlinę Zdrój. Kto wie, gdybym tylko miała troszkę bliżej niż te 600 km. Coś czuję, że właśnie taki był zamysł autorki - zachęcić nas do odwiedzenia jej pięknej okolicy.

czwartek, 5 marca 2020

Obsesja w wiktoriańskim Londynie, czyli "Fabryka lalek" Elizabeth Macneal (261)

Mówią, że z rodziną wychodzi się najlepiej na zdjęciach. Ja się z tym nie do końca zgadzam, ale książka, o której chciałabym Wam dziś opowiedzieć jest najlepszym dowodem na to, jak bardzo skomplikowane mogą być rodzinne relacje.

Fabryka lalek przenosi nas w czasie do wiktoriańskiego Londynu, a jedną z wielu jej zalet jest właśnie niepowtarzalny klimat dawnego miasta. Tym bardziej jest on ciekawy, bo trafiłam w sam środek biednej klasy robotniczej - główni bohaterowie muszą ciężko pracować. Poznajemy dwie siostry bliźniaczki, które bardzo się od siebie różnią - Iris jest piękna, a Rose oszpecona wcześniejszą chorobą. Ich skomplikowane relacje, sięgające daleko w przeszłość są jednym z głównych motywów tej książki. 

sobota, 29 lutego 2020

Sąsiedzkie sekrety, czyli "Ktoś, kogo znamy" Shari Lapena (260)

Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie był ciekawy chociaż jednego szczegółu z życia swojego sąsiada. Wiadomo, ludzie to ciekawskie stworzenia, tym bardziej, jeśli doskwiera im nadmiar wolnego czasu. Relacje między mieszkającymi w sąsiedztwie to wdzięczny temat na powieść, a szczególnie thriller psychologiczny, czego dowodem jest najnowsza książka Shari Lapeny pt. Ktoś, kogo znamy.

Kiedy Raleigh, znudzony nastolatek, po raz pierwszy włamuje się do jednego z pobliskich domów, przekonuje się, że adrenalina potrafi uzależnić. Odwiedza mieszkania pod nieobecność ich właścicieli, przegląda zawartość komputerów, odkrywa sekrety. Wkrótce w okolicy ginie kobieta, a o wybrykach chłopaka dowiadują się jego rodzice... 

sobota, 22 lutego 2020

Pierwsi osadnicy w Nowej Zelandii, czyli "Lewisville" Alexandra Tidswell (259)

Powieści historyczne to jeden z moich ulubionych gatunków książek - uwielbiam przenosić się w przeszłość i przyglądać się dawnemu życiu ludzi. Lewisville ma nam przybliżyć życie ludzi z brytyjskich nizin społecznych, chociaż nie tylko...

Nie do końca wiem, jak powinnam Wam streścić fabułę tej książki. Zacząć od początku, czy może pokazać, gdzie zmierza bohaterka, czyli przyjrzeć się końcówce powieści tak, jak opis zamieszczony na jej odwrocie? To trudne pytanie, dlatego postaram się opowiedzieć tylko o moich odczuciach, wplatając w nie informacje na temat fabuły.

Łatwo przyszło mi wczytanie się w tę powieść. Uwielbiam czuć ducha dawnych lat, a w przypadku książki Tidswell ułatwia to zarówno wiele opisów ówczesnych zwyczajów i otoczenia, jak i stylizowany na dawny język. Nie bójcie się, pojedyncze, brzmiące wiekowo słowa wplecione w opowieść nadają jej wiarygodności, niczym nie przeszkadzając w odbiorze. Dla mnie takie elementy to zawsze zaleta, o ile zostaje zachowana równowaga, tak jak w tym przypadku. Czytanie ułatwiają też krótkie rozdziały, bo każdy kolejny dosłownie mówi do nas, że te kilka stron przed snem nam nie zaszkodzi!

środa, 19 lutego 2020

Magiczny dar może być też przekleństwem, czyli "Totalna magia" Alice Hoffman (258)


Ekranizację Totalnej magii z 1998 roku w reżyserii Griffina Dunne z Sandrą Bullock i Nicole Kidman widział już pewnie każdy, poza mną. Ja miałam okazję poznać tę historię zupełnie "na świeżo", zaczynając od książkek Alice Hoffman. Co ciekawe, Totalna magia została wydana w 1995 roku, a jej sukces (pewnie również za sprawą filmu) sprawił, że doczekała się prequela wydanego w 2015 roku pt. Zasady magiiNiedawno Wydawnictwo Albatros zdecydowało się wydać obie książki w zachwycającej oprawie, dlatego zwróciłam na nie uwagę i jako uwielbiająca magiczne klimaty okładkowa sroka długo nie zastanawiałam się nad lekturą.

sobota, 15 lutego 2020

Najpiękniejsza książka w mojej biblioteczce, czyli "Harry Potter i kamień filozoficzny" (wydanie ilustrowane) J. K. Rowling, Jim Kay (257)

Moja przygoda z młodzieżową fantastyką, gatunkiem, który zajmuje w moim czytelniczym sercu wyjątkowe miejsce zaczęłam od Harry'ego Pottera. Pamiętam jak dziś, pierwszą emisję w Harry'ego Pottera i Kamienia Filozoficznego w TVN. W piątek wieczorem obejrzałam z zapartym tchem film i od tego się zaczęło, bo w poniedziałek już przed 8  rano czekałam, aż szkolna biblioteka zostanie otwarta, żeby wypożyczyć książkę. Klika tygodni później zgarnęłam nawet uwagę za czytanie podczas lekcji Więźnia Azkabanu.

Seria Rowling na zawsze będzie tą jedyną, niepowtarzalną. Jestem pewna, że żadne inne książki nie dorównają tamtej ekscytacji, kiedy po raz pierwszy odkrywałam złożony, magiczny świat, dorastając razem z bohaterami. Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o tym, jak na nowo odkryłam Harry'ego, przy okazji ilustrowanego wydania książki.

środa, 12 lutego 2020

Szaleństwo na duńskiej wyspie, czyli "Żywica" Ane Riel (256)


Za oknami w tym roku najprawdopodobniej nie zobaczymy już białego puchu, więc obrazy kojarzące się nam z zimą tym bardziej przyciągają naszą uwagę. Właśnie z powodu zimowej, pełnej kontrastów okładki zwróciłam uwagę na książkę Ane Riel pt. Żywica. Chciałabym Wam dziś opowiedzieć o tej przedziwnej podróży na jedną ze skandynawskich wysepek.

piątek, 7 lutego 2020

Książkowe guilty pleasure, czyli "Tylko tu i teraz" Nina Majewska-Brown (255)

Są takie książki, którym trzeba poświęcić mnóstwo czasu, dokładnie analizując każde słowo, składając ze sobą drobne strzępy informacji, a jako wynagrodzenie wielogodzinnego trudu, otrzymuje się w zamian ogromną satysfakcję i zadowolenie. Poczucie, że poznało się coś niesamowitego. Ale po długim dniu w pracy takie lektury wcale nie są dobrym wyborem, bo zmęczony umysł nie zawsze jest w stanie wyłapać wszystkich smaczków. Dlatego jest też zupełnie inny rodzaj książek, który nie wymaga od nas tyle uwagi, oferując prosty język, przyjemną historię i miło spędzony czas.

niedziela, 2 lutego 2020

Wyjątkowy instrument, czyli "Ciężar pianina" Chris Cander (254)

Chris Candler zabiera nas w podróż do dwóch zupełnie innych światów. Z jednej strony Katia wraz z rodziną ucieka z komunistycznej Rosji do Ameryki. Natomiast druga bohaterka, żyjąca współcześnie Clara jest pochłonięta przez codzienne problemy. Próbuje dojść do siebie po tragicznych wydarzeniach z przeszłości, szukając swojego własnego miejsca na świecie. Spoiwem losów obu kobiet okazuje się wyjątkowe pianino, będące podstawą całej książki.

To prawdziwa sztuka opowiadać o muzyce bez użycia nut, za pomocą słów, które można rozważać w zupełnej ciszy. Ciężar pianina aż prosi o to, aby w tle cichutko grały wspominane w tekście utwory, potęgując jeszcze ładunek emocjonalny zawarty na kartach powieści. Od samego początku podobał mi się sposób, w jaki opowiadana jest ta historia. Z jednej strony wyważona, spokojna narracja, z drugiej ogrom emocji powodowanych przez doświadczenia obu kobiet. Wydawałoby się, że to Katia została doświadczona przez los, dlatego kontrast między jej historią, a błahymi na pierwszy rzut oka problemami Clary jest tym bardziej ciekawy. Z czasem, kiedy poznajemy tragiczną przeszłość również drugiej kobiety, okazuje się, że nie powinniśmy z góry jej oceniać.
"Dla niej jego dar oznaczał, że musi odkryć tajemnicę drzemiącą w tym niezwykłym instrumencie. I zrobiła to. To była pierwsza wielka miłość jej życia."
Nietrudno się domyślić, że losy obu kobiet, chociaż żyjących w zupełnie innych realiach, połączą się za sprawą pianina. Lubię dwutorowo prowadzoną narrację, bo wymaga ona ode mnie składania ze sobą drobnych szczegółów, wyłapywania znaczeń wspomnianych, wydawałoby się przez przypadek elementów. W powieści Cander wszystko ma swoje miejsce, a zamknięte zakończenie okazuje się godnym podsumowaniem tej pięknej, niemal poetyckiej historii. Jest tu miejsce zarówno na smutek, tęsknotę i ból, ale i nadzieję, miłość oraz nowy początek. W końcu pianino gromadzi wszystkie wspomnienia, uwalniając je za sprawą muzyki.

Ciężar pianina to piękna opowieść o szukaniu swojego miejsca na świecie, a także ogromnej miłości do muzyki. Tak samo, jak tytułowy instrument jest wyjątkowy, tak książka Chris Cander zapadnie mi w pamięć, jako jedyna w swoim rodzaju. Polecam czytać ją w towarzystwie szumiącej w tle muzyki, wtedy jej piękno będzie dla nas o wiele bardziej namacalne.

ocena: 7/10

Dziękuję Wydawnictwu za możliwość poznania historii pianina, Katii i Clary.
Ciężar pianina Chris Cander, tytuł oryginału: The weight of a piano, przełożyła Elżbieta Frątczak-Nowotny, wyd. Czarna Owca 2020, 357 stron, 1/1

środa, 29 stycznia 2020

Przegląd książkowych zapowiedzi lutego 2020


Cześć! Ostatnio czas okrutnie pędzi, dopiero co były święta, a już za chwilę luty... Na szczęście to oznacza porcję książkowych nowości, a żeby wyrównać poprzednie słabsze pod tym względem miesiące, wydawcy zasypią nas cudownościami! Oto 8 najciekawszych z nich.

sobota, 25 stycznia 2020

Kronika rodziny Platagenetów, czyli "Ród zdobywców" Thomas B. Costain (253)

Brytyjska historia kryje w sobie wiele ciekawych okresów, a ja bardzo lubię czytać powieści w osadzone w danych czasach. Kilka lat temu z zapałem pochłaniałam kolejne tomiszcza powieści Bernarda Cornwella, dlatego widząc zapowiedź Rodu zdobywców byłam jej bardzo ciekawa. Z przyjemnością patrzy się na piękną okładkę książki, a o tym, co się pod nią znajduje, napisałam poniżej.

Platageneci to ród, który w panował w Anglii od 1154 roku. Thomas B. Costain postanowił przybliżyć nam ich losy w ciągu dwóch wieków panowania, zaczynając od krwawej historii zdobywania władzy przez Wilhelma Zdobywcę. Ród zdobywców otwiera czterotomowy cykl poświęcony Platagenetom. 

niedziela, 19 stycznia 2020

Przedpremierowo: "I żyli długo i szczęśliwie" C. C. MacDonalds (252)


Sekrety między małżonkami to bardzo wdzięczny temat popularnych ostatnio thrillerów. Jest w tym coś fascynującego, kiedy mamy możliwość przyjrzenia się jednej z najbliższych możliwych relacji - dwójce ludzi po ślubie i znalezienia tam drugiego dna. Chociaż czytałam już kilka podobnych książek, chętnie skorzystałam z przedpremierowej możliwości przeczytania I żyli długo i szczęśliwie

środa, 15 stycznia 2020

Przedpremierowo: Dzieciństwo wśród uzależnień, czyli "Chłopiec pochłania wszechświat" Trent Dalton (251)

Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o książce, na której premierę warto czekać. Chłopiec pochłania wszechświat to wielokrotnie nagradzany za granicą debiut Trenta Daltona, a w Polsce ukaże się już 19 lutego 2020. Miałam okazję przeczytać tę powieść przedpremierowo i jestem nią zachwycona!


Są takie książki, gdzie czytając pierwsze zdania już wiesz, że trafiłeś na coś wyjątkowego. Tak było właśnie w przypadku debiutanckiej powieści Trenta Daltona, ponieważ od samego początku między nami zaskoczyło. Jej bohaterami jest dwójka chłopców, którzy dorastają w otoczeniu przemocy i narkotyków. Codzienność Elego i Augusta to obserwowanie matki uzależnionej od używek i handlującego narkotykami ojczyma. Chłopcy próbują stworzyć swój własny świat, odskocznię, pomagającą im przetrwać trudne chwile. Z jednej strony ich historia ma w sobie dużo uroku, miejscami bywa zabawna, jednak wciąż z tyłu głowy starałam się oddzielić wytwory ich wyobraźni od rzeczywistości, a świadomość otaczającej ich przemocy mnie przerażała.

sobota, 11 stycznia 2020

Książkowe podsumowanie 2019 roku, czyli najlepsze i najgorsze książki!


Cześć! Dziś chciałabym przypomnieć Wam moje najlepsze lektury ubiegłego roku. W 2019 roku udało mi się przeczytać 69 książek, biorąc pod uwagę, że był to ostatni rok studiów, za mną obrona i od kilku miesięcy praca na etacie - jestem zadowolona z takiego wyniku. Co najważniejsze, czytanie wciąż jest dla mnie przyjemnością, chociaż nie mogę mu poświęcać tyle czasu, ile bym chciała, to do niczego się też nie zmuszam. Podzieliłam TOPkę na kategorie, a kliknięcie w tytuł książki przeniesie Was do pełnej recenzji.

środa, 8 stycznia 2020

Starcie dwóch fantastycznych kultur, czyli "Alabastrowe panny" Dorota Pasek (250)


Fantastyka to jeden z moich ulubionych gatunków książek, dlatego nie zastanawiałam się długo nad lekturą debiutanckiej powieści Doroty Pasek pt. Alabastrowe panny. Przyciągnęła mnie do niej okładka, opis mi się spodobał, więc postanowiłam sprawdzić, co się pod nią kryje. Poniżej kilka słów o moich wrażeniach. 

Jak to zwykle bywa w przypadku fantastyki, trafiłam do nieznanego miejsca, gdzie doszło do starcia dwóch, zupełnie innych kultur. Do Agneis właśnie przybywają Kharowie - najeźdźcy, którzy po krótkiej kampanii zbrojnej przejęli władzę w całym państwie, a teraz osiedlają się w poszczególnych posiadłościach. Ochmistrzyni Sinka próbuje pogodzić interesy rodzinnego dworu i obcych, podtrzymując chwiejną zgodę między narodami.

sobota, 4 stycznia 2020

Książkowe dodatki dla fanów serialu Downton Abbey i Gra o Tron (249)

Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o dwóch niedawno wydanych książkach, które okazały się gratką dla fanów dwóch seriali. Pierwsza z nich to Lady Almina i prawdziwe Downton Abbey, czyli historia posiadłości, w której nagrywano jeden z moich ulubionych seriali historycznych. Natomiast Nieoficjalny przewodnik po Grze o Tron przedstawia w pięknej oprawie wiele ciekawostek związanych z fantastycznym serialem nakręconym na podstawie Pieśni Lodu i Ognia G. R. R. Martina.