piątek, 25 września 2020

Można żyć inaczej, czyli „Nomadzi. Życie w drodze” Zuzanna Bukłaha (293)


Nomada to zgodnie ze znaczeniem wędrujący w poszukiwaniu pastwisk. Kiedyś to dzięki nim rozprzestrzeniało się po świecie wiele nowości. Ludy koczownicze osiedlały się na danym terenie, a kiedy wykorzystały jego zasoby, przenosiły się w inne miejsce. Tyle mówi historia, ale współcześnie pojawiło się też określenie cyfrowego nomady. Zuzanna Bukłaha podjęła próbę uchwycenia specyfiki tego zjawiska w książce Nomadzi. Życie w drodze.

środa, 23 września 2020

Przedpremierowo: Magia i miłość w fantastycznym świecie, czyli „Berło ziemi” A. C. Gaughen (292)

Młoda dziewczyna wychodzi za mąż za przystojnego króla, zakochują się w sobie, a później już tylko żyją długo i szczęśliwie... Brzmi pięknie, ale tak prosto jest tylko w bajkach. A Berło ziemi A. C. Gaughen, pierwsza część cyklu Żywioły, to nie jest bajka.

czwartek, 17 września 2020

Moja codzienna pielęgnacja i kosmetyczne odkrycia



Cześć Co prawda zwykle piszę o książkach, ale kobiece tematy też nie są mi obce! Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o mojej codziennej pielęgnacji i kilku kosmetycznych odkryciach. 

wtorek, 15 września 2020

Odkrywanie indyjskich korzeni, czyli "Podróż życia sióstr Shergill" Balli Kaur Jaswal (291)



Jezmeen, Shirina i Rajni od dziecka mieszkają w Wielkiej Brytanii. Kobiety wybierają się we wspólną podróż do korzeni, zgodnie z życzeniem umierającej matki. Mają zwiedzić Indie i po raz pierwszy od dawna spędzić kilka dni razem. Nigdy nie ma dobrego momentu, żeby wybrać się w podróż. Chwili, która będzie odpowiadała każdej z sióstr. Dlatego zamiast skupić się na wypełnianiu woli zmarłej matki, roztrząsają swoje zmartwienia. Kobiety przywiozły do Indii swoje problemy, czy podróż pomoże im nabrać dystansu?

czwartek, 10 września 2020

Irlandzkie zamczysko na skraju maleńkiej wioski, czyli "Witamy w Ballyfrann" Deirdre Sullivan (290)

Nie zastanawiałam się długo nad lekturą książki Deirdre Sullivan pt. Witamy w Ballyfrann, bo jej opis okazał się bardzo obiecujący. Lubię od czasu do czasu przeczytać książkę skierowaną do nastoletnich czytelników, szczególnie, jeśli znajdę w niej wątek fantastyczny. O moich wrażeniach przeczytacie poniżej.

Catlin i Madeline przeprowadzają się do zamku na skraju małej irlandzkiej wioski otoczonej lasem. Od wielu lat dochodzi tu do tajemniczych zaginięć, a wraz z pojawieniem się sióstr bliźniaczek zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Pierwszym, co ujęło mnie podczas czytania tej książki, był klimat starego zamczyska położonego na odludziu. Poczucie tajemniczości wzmagały opisy wystroju budynku, pełnego tajemniczych przejść i posągów. To najmocniejszy element tej powieści, który w mojej ocenie mógłby być lepiej rozbudowany. Szczególnie, że obserwujemy to miejsce oczami nowej tu Madeline.

wtorek, 8 września 2020

Zabawna opowieść o brytyjskim marszandzie, czyli „Bezwstydny Mortdecai” Kyril Bonfiglioli (289)


Jestem przekonana, że większość z Was po raz pierwszy ma do czynienia z twórczością Kyrila Bonfiglioliego. Ja odkryłam jego książki zupełnie przypadkiem, przy okazji ekranizacji pt. Bezwstydny Mortdecai, gdzie główną rolę zagrał Johnny Depp. Dziś chciałabym Was zachęcić do poznania pierwowzoru tej historii.

piątek, 28 sierpnia 2020

Klasyka brytyjskiego kryminału, czyli „Starsza pani znika” Ethel Lina White (288)

Pociąg to przedziwne miejsce, gdzie spotykają się obcy ludzie, a każdy z nich ma inne cele, pragnienia i historię. Właśnie taką scenerię wybrała dla swojego kryminału Ethel Lina White, brytyjska pisarka kryminalna, która żyła w latach 1836-1944. Chciałabym Wam dziś opowiedzieć o wrażeniach z lektury jej najbardziej znanej książki pt. Starsza pani znika.
Chociaż cały urlop uznała za udany, najweselsze fragmenty zawdzięczała źródłom pierwotnym - słońcu, wodzie i górskiemu wietrzykowi. Pogrążając się w urokach natury, niejasno odczuwała oburzenie z powodu brutalnego wtargnięcia w nie ludzkiej istoty.

środa, 26 sierpnia 2020

Wstyd miesza się z fascynacją, czyli „Moja mroczna Vanesso” Kate Elizabeth Russell (287)

Już dawno żadna książka nie wywołała we mnie aż tylu skrajnych emocji, co debiutancka powieść Kate Elizabeth Russell. Autorka wykazała się niesamowitą odwagą, podejmując trudny temat relacji między uczennicą i nauczycielem, którzy przekroczyli pewną granicę. Poniżej chciałabym Wam opowiedzieć o moich odczuciach związanych z książką Moja mroczna Vanesso.

Vanessa ma 15 lat, a Strane 42. Ona jest uczy się w szkole z internatem, a on jest jej nauczycielem literatury. Zaczyna ich łączyć coś, co trudno nazwać, jakiś rodzaj niezdrowej fascynacji, określanej przez nich miłością. Widzicie, trudno mi nawet opisać początek fabuły, bo już od pierwszych stron ta książka wywołała we mnie skrajne emocje. Wstyd pomieszany z fascynacją. Wstyd, bo taka historia nie powinna się wydarzyć, nie powinnam o niej nawet czytać i cieszyć się tym. Fascynacja, bo to, co zakazane, ogromnie ciekawi. 

piątek, 21 sierpnia 2020

Przedpremierowo: Anioł spotyka czorta, czyli "Małe Licho i lato z diabłem" Marta Kisiel (286)

Całym moim czytelniczym sercem pokochałam twórczość Marty Kisiel od pierwszego zdania Dożywocia, poświęconego uroczemu aniołowi w bamboszkach. Ta powieść była skierowana do dorosłych, ale niedawno nakładem Wydawnictwa Wilga ukazała się seria Małe Licho - opowieść dla dzieci, zawierająca elementy znane z Dożywocia. Już 2 września premiera trzeciej części pt. Małe Licho i lato z diabłem, a ja już dziś chcę Was zachęcić do tej lektury!

Bożek i Małe Licho mają spędzić kilka dni wakacji w leśnym domu cioci Ody, gdzie spotkają czorta Bazyla. Zapowiada się cudownie, ale plany pokrzyżuje burza i pojawienie się nieoczekiwanego gościa Witka. 

środa, 19 sierpnia 2020

„Pieśń Ziemi. Rdzenna mądrość, wiedza naukowa i lekcje płynące z natury” Robin Wall Kimmerer (285)

Wychowałam się na wsi, wyjechałam do dużego miasta dopiero na studia. Wtedy jeszcze tak bardzo tego nie zauważałam, ale od momentu, kiedy poszłam do pierwszej pracy, przeraża mnie tempo współczesnego życia. Porzuciliśmy dawne wartości w imię pieniędzy i posiadania jak największej ilości dóbr, nieświadomie niszcząc nasze otoczenie. Dowodem na to, że można żyć inaczej, jest Pieśń Ziemi Robin Wall Kimmerer.

Niewiele wiedziałam na temat Pieśni Ziemi, kiedy ją otwierałam. Trudno było mi ją przypisać do konkretnego gatunku, bo opis zbyt wiele nie zdradzał. Zwyczajnie zaczęłam czytać książkę o nieznanej tematyce i... urzeczona treścią płynęłam przez kolejne strony. 
„Przyznanie, że człowiek kocha ziemię, zmienia go, każe mu jej bronić, chronić ją i czcić. Ale kiedy czuje on, że ziemia również go kocha, uczucie to przekształca związek z jednokierunkowego przepływu w świętą więź.”

piątek, 14 sierpnia 2020

Męska książka oczami kobiety, czyli „Cyberpunk. Odrodzenie” Andrzej Ziemiański (284)


Po raz pierwszy sięgnęłam po książki Andrzeja Ziemiańskiego jeszcze w liceum. Z sentymentem wspominam wyprawy do biblioteki po kolejne tomy Achai. Dlatego ciekawość skłoniła mnie do sięgnięcia po najnowszą książkę tego autora, chociaż gatunkowo nie jest to coś, co zwykle czytam. Jestem zadowolona, że się odważyłam! 

Shey Scott i Lou Landon dysponują nagraniami z monitoringu w laboratorium, gdzie zabito kilkanaście osób. Rozpoznają sprawcę, muszą tylko go znaleźć. Śledztwo prowadzi ich w sam środek Zakazanego Miasta. 

piątek, 24 lipca 2020

Kolejne śledztwo w dawnym Paryżu, czyli „Człowiek z ołowiem w brzuchu” Jean-François Parot (283)

Człowiek z ołowiem w brzuchu to po Tajemnicy Białych Płaszczy druga książka o śledztwach prowadzonych przez Nicolasa Le Flocha. Seria francuskiego pisarza to aż 14 powieści, które zyskały dużą popularność w ojczyźnie J. Parota. Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o wrażeniach z kolejnej podróży do dawnego Paryża. 

Nicolas musi tym razem zbadać sprawę śmierci syna hrabiego de Ruissec. Wszystko wskazuje na to, że mężczyzna popełnił samobójstwo, jednak dociekliwy śledczy nie do końca w to wierzy. Na jaw wychodzi okrutna zbrodnia, którą pewni ludzie chcą za wszelką cenę zatuszować.

piątek, 17 lipca 2020

Paryski świat zbrodni, czyli „Tajemnica Białych Płaszczy” Jean-François Parot (282)

Powieść historyczna to jeden z moich ulubionych gatunków książek. Uwielbiam przenosić się w czasie i obserwować codzienne zwyczaje naszych przodków. Niedawno po raz pierwszy miałam okazję odwiedzić dawny Paryż dzięki Tajemnicy Białych Płaszczy J. Parota. 

Nicholas Le Floch podejmuje pracę w paryskiej policji i wprowadza się do jednego z pokoi w domu pana Lardina. Szybko okazuje się, że mężczyzna zniknął kilka dni temu – pierwszym zadaniem Nicholasa będzie więc odnalezienie go. Śledztwo prowadzi chłopaka w głąb przestępczego półświatka stolicy Francji.
W kilka minut przekroczył granicę, która dzieli uczciwego człowieka, zakotwiczonego w solidnych prawdach i poruszającego się w określonych granicach, od zwierzęcia policyjnego, które nigdy nie może stracić z oczu ostatecznego celu swoich poszukiwań.

poniedziałek, 13 lipca 2020

To, co pozostawiamy po sobie, czyli „Podziemia. W głąb czasu” Robert Macfarlane (281)


Niedawno mój młodszy brat zapytał mnie, czy poświęcę godzinę na film dokumentalny, który zmieni sposób, w jaki patrzę na otaczający mnie świat. Zgodziłam się i tym sposobem obejrzałam Można panikować, film dokumentujący dorobek życia profesora Szymona Malinowskiego, zajmującego się fizyką atmosfery. Obraz nadciągającej katastrofy klimatycznej wbił mnie w fotel i zgodnie z zapewnieniem brata na dobre zapisał się w pamięci, otwierając moje oczy na ciągłe zmiany, których jestem świadkiem. Ten seans wracał do mnie wiele razy, kiedy czytałam najnowszą książkę Roberta Macfarlane'a pt. Podziemia. W głąb czasu.

środa, 1 lipca 2020

Premierowo: „Niedopasowani” Samantha Young, Kristen Callihan (280)


Książki Samanthy Young nigdy mnie nie zawiodły, dlatego w ciemno sięgam po każdą kolejną powieść tej autorki. Tym razem jednak chwilę się wahałam, bo Niedopasowani to  pierwsza książka z męskim torsem na okładce w mojej biblioteczce, poza tym została napisana w duecie z nieznaną mi jeszcze Kristen Callihan. O moich wrażeniach z tej lektury przeczytacie poniżej.

poniedziałek, 29 czerwca 2020

Przegląd zapowiedzi książkowych lipiec 2020



Cześć! Zza okna atakuje nas gorące powietrze, przyszedł czas na plażowanie i morskie kąpiele, więc za chwilę lipiec. Poniżej wybrałam 5 najciekawszych zapowiedzi nadchodzącego miesiąca. 

czwartek, 25 czerwca 2020

Mój pierwszy i ostatni zakup w tej księgarni internetowej

W sobotę przeglądając relacje na Instagramie wpadła mi w oko informacja o dużej promocji na wydania ilustrowanego Harry'ego. Wychowywałam się z tą serią, mam do niej ogromny sentyment i wciąż jestem zdania, że żadna inna książka nie zastąpi mi dorastania razem z Potterem. Mam już na swojej półce pierwszą część w pięknym, ilustrowanym wydaniu, od dawna planowałam skompletować też inne (do tej pory wydano cztery). Dlatego długo się nie zastanawiając postanowiłam skorzystać z okazji i kupić trzy książki, po około 25 zł za sztukę. Złożyłam zamówienie, zapłaciłam, dostałam potwierdzenie przyjęcia zamówienia do realizacji i potwierdzeniu przyjęcia płatności. Więc już się cieszyłam, że za kilka dni będę mieć te perełki, zastanawiając się tylko, jak przyniosę je z paczkomatu, ponieważ książki trochę ważą. Ale to okazało się zbyt piękne, by było prawdziwe. 

środa, 24 czerwca 2020

Wielka moc zapisywanych historii, czyli „Dziesięć tysięcy drzwi” Alix E. Harrow (279)


Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam piękną okładkę Dziesięciu tysięcy drzwi jeszcze nie wiedziałam, jak wyjątkową książkę trzymam w dłoniach. Dopiero kiedy napatrzyłam się na te drobne kwiatki i przeczytałam pierwsze zdania, poczułam, że zapamiętam tę lekturę na długo. Dziś chciałabym Wam o niej opowiedzieć!

czwartek, 18 czerwca 2020

Pierwsze spotkanie z literaturą skandynawską, czyli "Blizna" Audur Ava Ólafsdóttir (278)


Od dawna moją uwagę przyciągały minimalistyczne wydania z Serii Dzieł Pisarzy Skandynawskich. W maju nakładem Wydawnictwa Poznańskiego ukazała się Blizna, a ja trafiłam na kilka entuzjastycznych publikacji na temat tej książki. Korzystając z chwili wolnego, zdecydowałam się sprawdzić, czy i ja dołączę do grona zadowolonych z tej lektury czytelników.

piątek, 12 czerwca 2020

„Dom ziemi i krwi” Sarah J. Maas (277)


W twórczości Sary J. Maas zakochałam się od pierwszego zdania. Pochłaniałam zarówno Szklany tron, jak i Dwór cierni i róż tom po tomie, z wypiekami na twarzy śledząc losy fantastycznych bohaterów walczących o przyszłość swojego magicznego świata. Dlatego jej najnowsza książka Dom ziemi i krwi otwierająca cykl Księżycowe miasto, stała się dla mnie najbardziej oczekiwaną premierą tego miesiąca.

poniedziałek, 8 czerwca 2020

Jak dobrze żyć z psiakiem, czyli "Sekret grzecznego psa" Marcin Konefał (276)

Od kiedy pamiętam, ważne miejsce w mojej rodzinie zajmują psy. Aktualnie mam pięcioletniego czekoladowego labradora, każdego dnia staram się uczyć od niego radości z drobiazgów. Amik jest jedną z lepszych rzeczy, jakie przytrafiły mi się w życiu, ale jak przystało na stary, dobry związek, od czasu do czasu mamy problemy. Stąd na mojej półce pojawiła się książka pt. Sekret grzecznego psa

Autor, Marcin Konefał, zawodowo zajmuje się szkoleniem psów, a swoje pierwsze kroki w tej dziedzinie stawiał, jeszcze będąc dzieckiem. Wykorzystując swoje wieloletnie doświadczenie, w pigułce przedstawia najczęściej spotykane w zachowaniu czworonogów problemy. Proponuje sposoby ich rozwiązania pozbawione agresji, oparte na spokoju i cierpliwości. Podkreśla, jak ważna jest praca właściciela nad zachowaniem psa oraz uzyskanie odpowiedniego autorytetu w oczach zwierzaka.

środa, 3 czerwca 2020

Premierowo: „Papierowy mag” Charlie N. Holmberg (275)


Samotne dziecko, nauczyciel magii i czyhające na nich zło – tak wiele książek zbudowano już na tym schemacie. Okazuje się jednak, że wciąż można wymyślić świeżą, magiczną historię, chociaż opartą na tych samych filarach. Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o Papierowym magu Charlie N. Holmberg.

poniedziałek, 25 maja 2020

Tragiczny wypadek na luksusowym osiedlu, czyli "Ktoś tu kłamie" Jenny Blackhurst (274)

Minął już prawie rok, od kiedy osiedlem Severn Oaks w Cheshire wstrząsnął nieszczęśliwy wypadek, w którym zginęła jedna z mieszkanek, Erica Spencer. W sieci pojawia się tajemniczy podcast zatytułowany Prawda o Erice, a jego anonimowy autor zapowiada ujawnienie nieznanych dotąd okoliczności z tamtego tragicznego w skutkach wypadku. Ma zamiar wskazać zabójcę kobiety. 

Od samego początku płynnie wciągnęłam się w fabułę, poznając poszczególnych mieszkańców osiedla Severn Oaks. Wszyscy ci celebryci i bogacze wiodą na pierwszy rzut oka idealne życie, ale przecież każdy ma jakieś tajemnice. Prawdziwe oblicza wychodzą na światło dzienne szczególnie w obliczu zagrożenia, jakim okazuje się tajemniczy podcast. Każdy z nich zastanawia się, jak długo jeszcze będzie mógł wieść uprzywilejowane życie?

poniedziałek, 18 maja 2020

Miłość i intrygi na królewskim dworze, czyli „Narzeczona” Kiera Cass (273)


Większość małych dziewczynek marzy o byciu księżniczkami, królowymi. Taka funkcja to przecież same przyjemności, prawda? Nic bardziej mylnego, a przekonać się o tym można dzięki najnowszej książce Kiery Cass pt. Narzeczona, otwierającej nową serię skierowaną do młodzieży. 

środa, 13 maja 2020

„Portfolio ocalonych artystów” Julie Orringer (272)

Chociaż uwielbiam powieści historyczne, czytanie książek osadzonych w czasie wojny jest dla mnie dużym wyzwaniem. Szczególnie pod względem emocjonalnym, bo trudno mi obserwować niesprawiedliwy los bohaterów walczących o życie swoje i bliskich. Z drugiej strony, od czasu do czasu taka lektura jest potrzebna, żeby przypomnieć o poświęceniach naszych przodków, a jeśli zapadnie w pamięć, to tym lepiej. Zdejmując z półki Portfolio ocalonych artystów, byłam więc przygotowana na trudną, pełną emocji książkę, jednak pod okładką kryło się coś zupełnie innego. 

Varian Fry prowadzi w Marsylii amerykańską instytucję, mającą na celu pomoc uchodźcom w wydostawaniu się z pochłoniętej II wojną światową Europy. Interesują go przede wszystkim artyści, pisarze i intelektualiści, będący w niebezpieczeństwie. Działa na granicy prawa, a często je łamie, dobijając targów z fałszerzami i przemytnikami, aby umożliwić ucieczkę ludziom, znajdującym się na jego liście. Główna problematyka powieści skupia się właśnie na tej wybiórczości. Warto się zastanowić, czy przeciętny malarz zasługuje na taką samą szansę jak ten wybitny?

sobota, 2 maja 2020

To mogła być wspaniała powieść – „Miasteczko Rotherweird” Andrew Caldecott (271)

Gdybym miała jednym słowem określić Miasteczko Rotherweird, użyłabym określenia: chaos. Chciałabym powiedzieć, że odczucie nieuporządkowania elementów, z których składa się ta powieść, minęło w pewnym momencie. Były chwile, kiedy miałam nadzieję, że już będzie lepiej... Niestety po kilkudziesięciu stronach znów z tyłu mojej głowy pojawiały się pytania o zasadność wszystkiego, co się dzieje. 

Ale od początku. Jonah Oblong przyjmuje ofertę pracy na stanowisku nauczyciela historii w miasteczku odizolowanym od reszty świata pod warunkiem, że się przeprowadzi, a lekcje ograniczy do wydarzeń z XIX i XX wieku. Poprzednie lata mają pozostać tajemnicą. Już brzmi ciekawie, prawda? W tym samym czasie poruszenie wśród mieszkańców wywołuje pojawienie się milionera sir Veronala Slickstone'a, który uzyskał od władz zgodę na odnowienie opuszczonego od lat Pałacu. Jak się okazuje, będzie to iskra potrzebna, by wysadzić w powietrze panujący w Rotherweird spokój, a fabułę tej książki pozbawić jakiegokolwiek porządku.

środa, 29 kwietnia 2020

Przegląd zapowiedzi książkowych maj 2020

Cześć! Maj zdecydowanie nie będzie najlepszym miesiącem na rynku książkowym, jeśli chodzi o ciekawe premiery pod względem ich ilości. Udało mi się znaleźć tylko dwie książki. Jednak wierzę, że obronią się jakością - w końcu pojawi się nowa powieść Sarah J. Maas!

niedziela, 26 kwietnia 2020

"Las na granicy światów" Holly Black (270)


Wiele razy trafiałam na pozytywne opinie o książkach Holly Black, szczególnie z serii Okrutny książę. Od dawna mam ją w planach, więc najnowszą książkę autorki, Las na granicy światów uznałam za lekturę obowiązkową. Książka nawiązuje do wcześniejszej trylogii, jednak jest to odrębna historia, bez obaw można zacząć od niej przygodę z twórczością Holly Black. Właśnie tak zrobiłam, a o moich odczuciach opowiadam poniżej.

Fairfold na pierwszy rzut oka jest zupełnie normalnym, amerykańskim miasteczkiem - jednak ze względu na leżący obok magiczny las, odwiedza je wielu turystów. Chcą na własne oczy zobaczyć szklaną trumnę i zamkniętego w niej chłopca z rogami i spiczastymi uszami. Hazel odwiedza to miejsce każdego dnia, chociaż porzuciła już wszelką nadzieję, że kiedykolwiek uwolni elfiego królewicza.

środa, 22 kwietnia 2020

Kiedy zacierają się granice między rzeczywistością a opowieścią, czyli "Była sobie rzeka" Diane Setterfield (269)


Przyznaję się bez bicia, że należę do okładkowych srok. Czasem wystarczy piękna okładka, która przyciągnie moją uwagę, żebym wiedziała, że muszę przeczytać daną powieść. Tym sposobem trzymam właśnie w dłoniach jedną z najpiękniej wydanych w tym roku książek - oto Była sobie rzeka Diane Setterfield. Chwilę to trwało, zanim nacieszyłam się niebiesko-złotą oprawą i zaczęłam czytać. Poniżej opowiadam o moich wrażeniach.

sobota, 18 kwietnia 2020

Amerykańska autorka inspiruje się tradycją słowiańską, czyli "Niegodziwi święci" Emily A. Duncan (268)


Niedawno miałam okazję przeczytać ciekawy eksperyment - tak określiłabym debiut amerykańskiej autorki Emily A. Duncan. Zwykle to my tęsknie patrzymy w stronę USA, pochłaniając osadzone tam książki czy przedstawiające tamtejsze realia filmy. W przypadku Niegodziwych świętych jest zupełnie inaczej. Autorka czerpie z naszej, słowiańskiej tradycji. Jako pierwsze nasuwa się więc pytanie: jak to się stało? Ja jednak myślę, że o wiele ciekawsza będzie odpowiedź na to, jak udał się ten eksperyment. Poniżej opowiem Wam o moich odczuciach z tej lektury. 

środa, 15 kwietnia 2020

Przegląd książkowych zapowiedzi kwiecień 2020




Cześć! Ostatnie tygodnie przyniosły liczne zmiany w naszym codziennym życiu, wielu wydawców zdecydowało się przesunąć premiery książek, ale sytuacja powoli wraca do normy. Jeszcze w kwietniu pojawią się cztery ciekawe tytuły, które muszę Wam pokazać!

czwartek, 9 kwietnia 2020

Wiedźmin w czasach Bolesława Chrobrego, czyli "Żółte ślepia" Marcin Mortka (267)


Biorąc pod uwagę polskie książki, zdecydowanie najczęściej sięgam po fantastykę. Przy okazji premiery najnowszej powieści Marcina Mortki postanowiłam poznać twórczość kolejnego rodzimego autora, z którym miałam pośrednią styczność przy okazji serii Sarah J. Maas - Mortka je tłumaczył. O moich wrażeniach z lektury Żółtych ślepi przeczytacie poniżej.

sobota, 4 kwietnia 2020

Wietnamski kopciuszek w Ameryce, czyli "Test na miłość" Helen Hoang (266)


Co jakiś czas lubię sięgnąć dla odmiany po lekką literaturę kobiecą - jakiś współczesny romans, który pozwoli mi odpocząć od codzienności. Takim sposobem trafiłam w czerwcu na Więcej niż pocałunek Helen Hoang. Tamta urocza opowieść o dwójce ludzi przełamujących swoje bariery pozostawiła po sobie pozytywne wspomnienia, więc zdecydowałam się przeczytać najnowszą książkę autorki pt. Test na miłość

poniedziałek, 30 marca 2020

Piękna baśń dla dzieci i dorosłych, czyli "Dom na kurzych łapach" Sophie Anderson (265)

Ostatnio coraz częściej pojawiają się na rynku książki oparte na znanych nam historiach - poszczególni autorzy prześcigają się w ich interpretacji, często przedstawiając nam lubianych bohaterów w zupełnie innej odsłonie. Mam nadzieję, że ten trend będzie się utrzymywał, a w przyszłości pojawi się więcej takich książek. Sophie Anderson postanowiła zabrać nas w podróż do świata Baby Jagi - na nowo opowiedzieć jej historię w Domu na kurzych łapach

Dwunastoletnia Marinka mieszka razem z Babą w domu, który raz po raz zmienia miejsce położenia. Dziewczynka od pewnego czasu zaczyna kwestionować takie życie - ciągnie ją w stronę nieznanego świata, znajdującego się po drugiej stronie płotu z kości, budowanego przez nią każdego wieczora. Ta postać ujęła mnie od samego początku - jest niesamowicie pogodna i radosna, a jej dziecięce postrzeganie otoczenia sprawiło, że poczułam do niej sympatię. Starałam się zrozumieć jej zmartwienia, i chociaż pewnie postąpiłabym zupełnie inaczej niż ona, to jej szczerość oraz dążenie do wyznaczonych celów spodobało mi się.

poniedziałek, 23 marca 2020

Dla takich magicznych opowieści czytam książki, czyli "Ostatnia walka" Rachel E. Carter (264)

Fantastyka młodzieżowa to najbliższy mojemu czytelniczemu sercu gatunek. Przygodę z książkami zaczęłam właśnie od opowieści o nastoletnich czarodziejach i magii. Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o serii Czarny mag Rachel E. Carter, która od samego początku mnie zachwyciła. W jej skład wchodzą: Pierwszy rok, Adeptka, Kandydatka oraz Ostatnia walka - premiera finałowego tomu już 25 marca. Miałam przyjemność poznać go przedpremierowo, więc chciałabym podzielić się z Wami moimi odczuciami.

Finałowy tom to już tytułowa Ostatnia walka. Od samego początku płynnie wciągnęłam się w lekturę, ciesząc się spotkaniem z ulubionymi bohaterami, za którymi zdążyłam już zatęsknić. Nie jest to jednak łatwe spotkanie, ponieważ ich los to coś o wiele więcej, niż zabawy w szkole magii, jakie były ich udziałem na samym początku tej serii. Akcja nabrała niesamowitego rozmachu, a na barkach nastoletnich bohaterów znalazły się decyzje, od których zależy przyszłość ich królestwa. Sieć spisków i kłamstw objęła już większość postaci, na szczęście krótkie wprowadzenie  zręcznie wplecione w fabułę pozwala przypomnieć sobie akcję z poprzednich tomów. 

czwartek, 19 marca 2020

Książę i złodziejka wobec pradawnej magii, czyli "Nocturna" Maya Montayne (263)


Już dawno nie musiałam poświęcić książce tak wiele czasu. Lektura Nocturny zajęła mi ponad tydzień, również ze względu na codzienne obowiązki. Brakowało mi czasu, żeby zaszyć się pod kocykiem, a kiedy już znalazłam chwilkę, bardzo wolno przekładałam kolejne strony. Chociaż trudno było mi czytać tę książkę, bardzo mi się spodobała.

środa, 11 marca 2020

Premierowo: Góry Sowie dawniej i dziś, czyli "Płacz" Marta Kisiel (262)


Mart Kisiel to zdecydowanie moja ulubiona polska autorka. Uwielbiam jej serię o aniołku w bamboszkach pt. Dożywocie; skierowane nie tylko do młodych czytelników Małe Licho. Jej trzecia seria, cykl wrocławski, nie wzbudził we mnie tak wiele zachwytów jak wcześniej wymienione, jednak również podoba mi się coraz bardziej z każdym kolejnym tomem.


Płacz to trzecia, po Nomen Omen oraz Toń, trzecia część osadzonej we Wrocławiu opowieści o siostrach Bolesnych. Przekonała mnie do siebie przede wszystkim rozszerzeniem akcji na cały Dolny Śląsk. Razem z bohaterami odwiedzamy Góry Sowie i poznajemy tutejsze atrakcje. Całość aż prosi się o to, żeby wsiąść w samochód i udać się na wycieczkę, odwiedzić Jedlinę Zdrój. Kto wie, gdybym tylko miała troszkę bliżej niż te 600 km. Coś czuję, że właśnie taki był zamysł autorki - zachęcić nas do odwiedzenia jej pięknej okolicy.

czwartek, 5 marca 2020

Obsesja w wiktoriańskim Londynie, czyli "Fabryka lalek" Elizabeth Macneal (261)

Mówią, że z rodziną wychodzi się najlepiej na zdjęciach. Ja się z tym nie do końca zgadzam, ale książka, o której chciałabym Wam dziś opowiedzieć jest najlepszym dowodem na to, jak bardzo skomplikowane mogą być rodzinne relacje.

Fabryka lalek przenosi nas w czasie do wiktoriańskiego Londynu, a jedną z wielu jej zalet jest właśnie niepowtarzalny klimat dawnego miasta. Tym bardziej jest on ciekawy, bo trafiłam w sam środek biednej klasy robotniczej - główni bohaterowie muszą ciężko pracować. Poznajemy dwie siostry bliźniaczki, które bardzo się od siebie różnią - Iris jest piękna, a Rose oszpecona wcześniejszą chorobą. Ich skomplikowane relacje, sięgające daleko w przeszłość są jednym z głównych motywów tej książki. 

sobota, 29 lutego 2020

Sąsiedzkie sekrety, czyli "Ktoś, kogo znamy" Shari Lapena (260)

Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie był ciekawy chociaż jednego szczegółu z życia swojego sąsiada. Wiadomo, ludzie to ciekawskie stworzenia, tym bardziej, jeśli doskwiera im nadmiar wolnego czasu. Relacje między mieszkającymi w sąsiedztwie to wdzięczny temat na powieść, a szczególnie thriller psychologiczny, czego dowodem jest najnowsza książka Shari Lapeny pt. Ktoś, kogo znamy.

Kiedy Raleigh, znudzony nastolatek, po raz pierwszy włamuje się do jednego z pobliskich domów, przekonuje się, że adrenalina potrafi uzależnić. Odwiedza mieszkania pod nieobecność ich właścicieli, przegląda zawartość komputerów, odkrywa sekrety. Wkrótce w okolicy ginie kobieta, a o wybrykach chłopaka dowiadują się jego rodzice... 

sobota, 22 lutego 2020

Pierwsi osadnicy w Nowej Zelandii, czyli "Lewisville" Alexandra Tidswell (259)

Powieści historyczne to jeden z moich ulubionych gatunków książek - uwielbiam przenosić się w przeszłość i przyglądać się dawnemu życiu ludzi. Lewisville ma nam przybliżyć życie ludzi z brytyjskich nizin społecznych, chociaż nie tylko...

Nie do końca wiem, jak powinnam Wam streścić fabułę tej książki. Zacząć od początku, czy może pokazać, gdzie zmierza bohaterka, czyli przyjrzeć się końcówce powieści tak, jak opis zamieszczony na jej odwrocie? To trudne pytanie, dlatego postaram się opowiedzieć tylko o moich odczuciach, wplatając w nie informacje na temat fabuły.

Łatwo przyszło mi wczytanie się w tę powieść. Uwielbiam czuć ducha dawnych lat, a w przypadku książki Tidswell ułatwia to zarówno wiele opisów ówczesnych zwyczajów i otoczenia, jak i stylizowany na dawny język. Nie bójcie się, pojedyncze, brzmiące wiekowo słowa wplecione w opowieść nadają jej wiarygodności, niczym nie przeszkadzając w odbiorze. Dla mnie takie elementy to zawsze zaleta, o ile zostaje zachowana równowaga, tak jak w tym przypadku. Czytanie ułatwiają też krótkie rozdziały, bo każdy kolejny dosłownie mówi do nas, że te kilka stron przed snem nam nie zaszkodzi!

środa, 19 lutego 2020

Magiczny dar może być też przekleństwem, czyli "Totalna magia" Alice Hoffman (258)


Ekranizację Totalnej magii z 1998 roku w reżyserii Griffina Dunne z Sandrą Bullock i Nicole Kidman widział już pewnie każdy, poza mną. Ja miałam okazję poznać tę historię zupełnie "na świeżo", zaczynając od książkek Alice Hoffman. Co ciekawe, Totalna magia została wydana w 1995 roku, a jej sukces (pewnie również za sprawą filmu) sprawił, że doczekała się prequela wydanego w 2015 roku pt. Zasady magiiNiedawno Wydawnictwo Albatros zdecydowało się wydać obie książki w zachwycającej oprawie, dlatego zwróciłam na nie uwagę i jako uwielbiająca magiczne klimaty okładkowa sroka długo nie zastanawiałam się nad lekturą.

sobota, 15 lutego 2020

Najpiękniejsza książka w mojej biblioteczce, czyli "Harry Potter i kamień filozoficzny" (wydanie ilustrowane) J. K. Rowling, Jim Kay (257)

Moja przygoda z młodzieżową fantastyką, gatunkiem, który zajmuje w moim czytelniczym sercu wyjątkowe miejsce zaczęłam od Harry'ego Pottera. Pamiętam jak dziś, pierwszą emisję w Harry'ego Pottera i Kamienia Filozoficznego w TVN. W piątek wieczorem obejrzałam z zapartym tchem film i od tego się zaczęło, bo w poniedziałek już przed 8  rano czekałam, aż szkolna biblioteka zostanie otwarta, żeby wypożyczyć książkę. Klika tygodni później zgarnęłam nawet uwagę za czytanie podczas lekcji Więźnia Azkabanu.

Seria Rowling na zawsze będzie tą jedyną, niepowtarzalną. Jestem pewna, że żadne inne książki nie dorównają tamtej ekscytacji, kiedy po raz pierwszy odkrywałam złożony, magiczny świat, dorastając razem z bohaterami. Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o tym, jak na nowo odkryłam Harry'ego, przy okazji ilustrowanego wydania książki.

środa, 12 lutego 2020

Szaleństwo na duńskiej wyspie, czyli "Żywica" Ane Riel (256)


Za oknami w tym roku najprawdopodobniej nie zobaczymy już białego puchu, więc obrazy kojarzące się nam z zimą tym bardziej przyciągają naszą uwagę. Właśnie z powodu zimowej, pełnej kontrastów okładki zwróciłam uwagę na książkę Ane Riel pt. Żywica. Chciałabym Wam dziś opowiedzieć o tej przedziwnej podróży na jedną ze skandynawskich wysepek.

piątek, 7 lutego 2020

Książkowe guilty pleasure, czyli "Tylko tu i teraz" Nina Majewska-Brown (255)

Są takie książki, którym trzeba poświęcić mnóstwo czasu, dokładnie analizując każde słowo, składając ze sobą drobne strzępy informacji, a jako wynagrodzenie wielogodzinnego trudu, otrzymuje się w zamian ogromną satysfakcję i zadowolenie. Poczucie, że poznało się coś niesamowitego. Ale po długim dniu w pracy takie lektury wcale nie są dobrym wyborem, bo zmęczony umysł nie zawsze jest w stanie wyłapać wszystkich smaczków. Dlatego jest też zupełnie inny rodzaj książek, który nie wymaga od nas tyle uwagi, oferując prosty język, przyjemną historię i miło spędzony czas.

niedziela, 2 lutego 2020

Wyjątkowy instrument, czyli "Ciężar pianina" Chris Cander (254)

Chris Candler zabiera nas w podróż do dwóch zupełnie innych światów. Z jednej strony Katia wraz z rodziną ucieka z komunistycznej Rosji do Ameryki. Natomiast druga bohaterka, żyjąca współcześnie Clara jest pochłonięta przez codzienne problemy. Próbuje dojść do siebie po tragicznych wydarzeniach z przeszłości, szukając swojego własnego miejsca na świecie. Spoiwem losów obu kobiet okazuje się wyjątkowe pianino, będące podstawą całej książki.

To prawdziwa sztuka opowiadać o muzyce bez użycia nut, za pomocą słów, które można rozważać w zupełnej ciszy. Ciężar pianina aż prosi o to, aby w tle cichutko grały wspominane w tekście utwory, potęgując jeszcze ładunek emocjonalny zawarty na kartach powieści. Od samego początku podobał mi się sposób, w jaki opowiadana jest ta historia. Z jednej strony wyważona, spokojna narracja, z drugiej ogrom emocji powodowanych przez doświadczenia obu kobiet. Wydawałoby się, że to Katia została doświadczona przez los, dlatego kontrast między jej historią, a błahymi na pierwszy rzut oka problemami Clary jest tym bardziej ciekawy. Z czasem, kiedy poznajemy tragiczną przeszłość również drugiej kobiety, okazuje się, że nie powinniśmy z góry jej oceniać.
"Dla niej jego dar oznaczał, że musi odkryć tajemnicę drzemiącą w tym niezwykłym instrumencie. I zrobiła to. To była pierwsza wielka miłość jej życia."
Nietrudno się domyślić, że losy obu kobiet, chociaż żyjących w zupełnie innych realiach, połączą się za sprawą pianina. Lubię dwutorowo prowadzoną narrację, bo wymaga ona ode mnie składania ze sobą drobnych szczegółów, wyłapywania znaczeń wspomnianych, wydawałoby się przez przypadek elementów. W powieści Cander wszystko ma swoje miejsce, a zamknięte zakończenie okazuje się godnym podsumowaniem tej pięknej, niemal poetyckiej historii. Jest tu miejsce zarówno na smutek, tęsknotę i ból, ale i nadzieję, miłość oraz nowy początek. W końcu pianino gromadzi wszystkie wspomnienia, uwalniając je za sprawą muzyki.

Ciężar pianina to piękna opowieść o szukaniu swojego miejsca na świecie, a także ogromnej miłości do muzyki. Tak samo, jak tytułowy instrument jest wyjątkowy, tak książka Chris Cander zapadnie mi w pamięć, jako jedyna w swoim rodzaju. Polecam czytać ją w towarzystwie szumiącej w tle muzyki, wtedy jej piękno będzie dla nas o wiele bardziej namacalne.

ocena: 7/10

Dziękuję Wydawnictwu za możliwość poznania historii pianina, Katii i Clary.
Ciężar pianina Chris Cander, tytuł oryginału: The weight of a piano, przełożyła Elżbieta Frątczak-Nowotny, wyd. Czarna Owca 2020, 357 stron, 1/1