środa, 27 lipca 2022

Anioły w dziewiętnastowiecznym Londynie, czyli "Dary" Liz Hyder (352)

To dla mnie niespodzianka, że premiera Darów Liz Hyder nie odbiła się echem w bookstagramowych kręgach, bo myślałam, że będzie wszędzie! Przeglądając zapowiedzi od razu zwróciłam uwagę na tę piękną okładkę, skojarzyła mi się z Angelologią Danielle Trussoni. Wiedziałam, że muszę przeczytać Dary i dziś opowiem wam dlaczego był to strzał w dziesiątkę!

Edward Meake jako młody chirurg zawsze znajdował się w cieniu swojego przyjaciela, Samuela. Pewnego dnia udziela pomocy Natalyi i jest świadkiem tego, jak kobiecie wyrastają skrzydła. Chce za wszelką cenę zbadać tę osobliwość i zdobyć sławę. Tymczasem tropem pogłosek o aniele podąża Mary i Richard, reporter jednej z londyńskich gazet.

czwartek, 21 lipca 2022

Nie tylko amerykański sen, czyli „Lincoln Highway” Amor Towles (351)

Łatwo jest zmieszać książkę z błotem, wytknąć jej wady, wylać swoją irytację... Prawdziwym wyzwaniem w życiu recenzenta jest polecenie wyjątkowo dobrej książki, uchwycenie jej magii, kiedy na usta ciśnie się tylko jedno słowo: cudo, a próby sklecenia sensownych zdań wywołują poczucie, że co by się nie napisało, będzie to i tak zbyt mało. Ale spróbuję, zaznaczając już na początku: czytajcie najnowszą powieść Amora Towlesa pt. "Lincoln Highway"!

Emmett Watson po wyjściu z poprawczaka musi opuścić razem z młodszym bratem Billym rodzinną farmę w Nebrasce. Chcą zacząć wszystko od nowa w Kaliforni, ale przewrotny los zabiera ich do Nowego Jorku, gdzie rozpoczyna swój bieg słynna Autostrada Lincolna, łącząca oba wybrzeża USA.

czwartek, 26 maja 2022

Kornwalijskie dwory, wybrzeża i torfowiska, czyli trzy znakomite powieści Daphne du Maurier



Ostatnio zauważyłam, że klasyki przeżywają drugą młodość. Na rynku pojawiają się kolejne tytuły, które przez wiele lat były niedostępne lub kryły się na bibliotecznych półkach, przykryte grubą warstwą kurzu. Cieszy mnie każde wznowienie klasyki, tym bardziej w takim pięknym wydaniu jak książki z serii butikowej Wydawnictwa Albatros! Dzięki temu te piękne powieści zachęcają do sprawdzenia, co kryje się pod zdobioną okładką, tym samym docierają do nowych czytelników, bo są zwyczajnie łatwiej dostępne. 

czwartek, 12 maja 2022

Gotowanie wchodzi na salony, czyli „Sekret panny Elizy” Annabel Abbs (350)

Eliza chce wydać drugi tom swojej poezji, wydawca nie zgadza się i składa jej propozycję napisania książki kucharskiej. Dziewczyna jest na początku niechętna wobec tego pomysłu, jednak decyduje się rozpocząć pracę nad przepisami by wspomóc finansowo swoją rodzinę. Eliza nie ma żadnej wiedzy o kuchni, na szczęście pomagać będzie jej Anna.

Od samego początku wciągnęłam się w tę historię, szybko przekładałam kolejne strony ciekawa, jak Eliza poradzi sobie w nowej roli. Dwie dziewczyny reprezentują zupełnie inne warstwy społeczne, więc ich spotkanie w kuchni jest niczym zetknięcie się ze sobą dwóch odmiennych światów. Eliza ma wykształcenie i pochodzi z dobrego domu, i tylko nowoczesne podejście oraz potrzeba pomocy rodzinie, która znalazła się w finansowych opałach sprawia, że schodzi do kuchni - miejsca zwyczajowo zarezerwowanego dla służby. Natomiast Anna jest zmuszona do podjęcia pracy, by pomóc kalekiemu ojcu i chorej matce, niesprawiedliwość jej losów wywołała we mnie smutek.

niedziela, 8 maja 2022

Piękno ukryte w codzienności, czyli „Życie Violette” Valerie Perrin (349)

Kiedy zobaczyłam w zapowiedziach Życie Violette moja wewnętrzna okładkowa sroka aż podskoczyła z podekscytowania! Oczami wyobraźni już trzymałam w dłoniach tę błękitną oprawę pełną błyszczących w świetle szczegółów, chwilę później przeczytałam opis i już byłam pewna, że muszę przeczytać tę powieść. O moich wrażeniach z lektury przeczytacie poniżej.

Violette spędza jesień życia opiekując się niewielkim cmentarzem na francuskiej prowincji. Pielęgnuje rośliny, prowadzi kronikę pochówków, zamyka i otwiera bramę, ale przede wszystkim wspiera przybywających tu ludzi dobrym słowem. 

Początek jej opowieści sprawił, że tym bardziej zapragnęłam pewnego dnia żyć w pokoju ze sobą i otoczeniem. Tak jak Violette chciałabym skupić się na swoim maleńkim świecie i nie potrzebować nic więcej do szczęścia, porzucić szalone tempo dzisiejszego życia i poczuć tę piękną, wewnętrzną równowagę. 

czwartek, 28 kwietnia 2022

Nowości w mojej kosmetyczce part 2


 Cześć, ostatnio pokazywałam Wam nowe kosmetyki z Avon, a dziś kilka słów o nowych perfumach! 


Póki wiosna nie rozgości się u nas na dobre, a na termometrach nie ma 20 stopni, dobrze sprawdzą się perfumy Herstory marki Avon - to taki ciężki, słodki zapach w sam raz na zimę i chłodniejsze dni! 

A kiedy zrobi się cieplej, sięgnę po Pure 97 Federico Mahona - mają cudownie lekki, odświeżający zapach.

Te drugie możecie zamówić na stronie FM :D

wtorek, 12 kwietnia 2022

Pochodzenie ważniejsze niż status materialny, czyli „Tessa D'Urberville. Historia kobiety czystej” Thomas Hardy (348)


Moja przygoda z klasyką rozpoczęła się od seansu w kinie. Nieświadomie wybrałam Z dala od zgiełku, film z Carrey Mulligan był właśnie wyświetlany, więc obejrzałam i chwilę później kupowałam już książkę w księgarni (wydanie filmowe, dziś już praktycznie niedostępne). Powieść Thomasa Hardy'ego tak bardzo mi się spodobała, że jakiś czas później sięgnęłam również po Tessę D'Urberville. Zupełnie nie spodziewałam się, że powrót po latach sprawi mi aż tyle przyjemności!

Przekupień John Durbeyfield spotyka na drodze pastora Tringhama. Ten mówi mu, że podczas badania drzew genealogicznych okolicznych rodzin odkrył, że Durbeyfieldowie to potomkowie starego rodu D'Urbeville. John wysyła swoją córkę Tessę do pobliskiego Trantridge, aby spotkała się z nowo odkrytymi krewnymi. Nie wie, że tym samym skazuje ją na wielkie cierpienie...