Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anthony Doerr. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anthony Doerr. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 sierpnia 2022

Siła opowieści przekazywanej z pokolenia na pokolenie, czyli „Miasto w chmurach” Anthony Doerr (353)

Lubię przeglądać zapowiedzi wydawnicze, bo zawsze pośród dziesiątek tytułów czekają pozytywne zaskoczenia. W sierpniu taką niespodzianką było dla mnie nazwisko Anthony'ego Doerra, bo przecież już lata temu czytałam Światło, którego nie widać i do dziś pamiętam zachwyt pomieszany ze smutkiem, który czułam czytając tamtą wojenną powieść. Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o wrażeniach z lektury najnowszej powieści amerykańskiego autora pt. Miasto w chmurach.

Trzy zupełnie różne historie i miejsca w czasie przeplatają się z fragmentami tajemniczej książki sprzed lat, która ma spajać całość. Moje pierwsze odczucia były dalekie od oczekiwań, nie mogłam się wczuć w tę powieść, bo zwyczajnie nie widziałam jeszcze związków pomiędzy poszczególnymi liniami fabularnymi. Na szczęście z każdym kolejnym rozdziałem czytało mi się coraz lepiej, a zakończenie pozostawiło po sobie uczucie czytelniczej satysfakcji.

poniedziałek, 7 grudnia 2015

"Światło, którego nie widać" Anthony Doerr (19)

Poszłam do biblioteki z planem przyniesienia czegoś krótkiego, skończyło się na książce, która ma ponad 600 stron. Kiedy zobaczyłam ją na półce w i przypomniałam sobie wszystkie Wasze pozytywne opinie, nie mogłam się powstrzymać. Na dodatek zauroczyła mnie prześliczna niebieska okładka, pod którą znajduje się kolejna, tym razem szara.

Autor, Anthony Doerr dostał za Światło, którego nie widać nagrodę Pulitzera. Książka przenosi nas na chwilę do roku 1944, by po przedstawieniu sytuacji bohaterów podczas bombardowania cofnąć się o 10 lat wstecz, do 1934.