Mówią, że z rodziną wychodzi się najlepiej na zdjęciach. Ja się z tym nie do końca zgadzam, ale książka, o której chciałabym Wam dziś opowiedzieć jest najlepszym dowodem na to, jak bardzo skomplikowane mogą być rodzinne relacje.
Fabryka lalek przenosi nas w czasie do wiktoriańskiego Londynu, a jedną z wielu jej zalet jest właśnie niepowtarzalny klimat dawnego miasta. Tym bardziej jest on ciekawy, bo trafiłam w sam środek biednej klasy robotniczej - główni bohaterowie muszą ciężko pracować. Poznajemy dwie siostry bliźniaczki, które bardzo się od siebie różnią - Iris jest piękna, a Rose oszpecona wcześniejszą chorobą. Ich skomplikowane relacje, sięgające daleko w przeszłość są jednym z głównych motywów tej książki.



