środa, 20 czerwca 2018

"Kamienne niebo" N. K. Jemisin (154)


Kamienne niebo to zamykająca trylogię Pękniętej ziemi część, wobec której miałam bardzo wysokie wymagania, bo przecież Piąta pora roku mnie zachwyciła. Natomiast drugi tom, czyli Wrota obelisków pozostawił lekki niedosyt i tym samym większą ciekawość co do finału.

Już wcześniej poznaliśmy bohaterów i świat, w którym żyją, więc teraz przyszedł czas na przedstawienie bliżej historii tego miejsca. Oprócz wątków głównych Essun i Nassun pojawia się jeszcze trzeci, bardziej poboczny, dotyczący przeszłości Bezruchu. Jednym z większych zaskoczeń był dla mnie fakt, że Nassun ma zaledwie 10 lat. Myślałam, że jest kilka lat starsza, tak też się zachowuje. Trzeba jednak przyznać, że życie jej nie oszczędzało, więc może być nad wiek dojrzała. Chociaż wciąż ma w sobie coś z dziecka, co tym bardziej czyni ją niebezpieczną, bo włada wielką mocą. 
" - Ja nie... - chcesz powiedzieć "ja nie chciałam", ale nie robisz tego. Ponieważ nigdy nie chcesz, ale ostatecznie nie ma to żadnego znaczenia."
Pod względem językowym Kamienne niebo jest tak samo dobre jak poprzednie tomy Pękniętej ziemi, nie może jednak dorównać im pod względem fabularnym, ponieważ cel tej powieści jest zupełnie inny - ma przedstawić historię Bezruchu, a przede wszystkim zakończenie losów bohaterów. W pewnym momencie pojawia się ciekawy wątek rozważań na temat nieśmiertelności, szkoda, że nie został on lekko rozbudowany.

Natomiast jeśli chodzi o samo zakończenie, jest ono w swojej prostocie mistrzowskie. Dwie ostatnie strony powieści stanowią ukoronowanie całego trudu, jaki Jemisin włożyła w stworzenie tej trylogii. Pokazują, jak bardzo przemyślany był każdy znajdujący się w tej książce wątek, a każde, nawet najmniejsze zdarzenie miało prowadzić właśnie do zastosowanego rozwiązania. 
"Słowa nie bolą, jeśli nie wyobrażasz sobie ich znaczenia."
Wciąż nie mogę wyjść z podziwu jak niesamowitą przygodą było czytanie tej serii. Zarówno pod względem literackim, jak i czytelniczym. Z pewnością zapamiętam Pękniętą ziemię na długo i trafi ona na listę najlepszych książek, jakie czytałam w tym roku. Ponadto ta powieść ma o wiele bardziej uniwersalny wymiar, niż na początku mogłoby się nam wydawać. A co najważniejsze, pozostawia po sobie tak wielką satysfakcję, że aż strach brać się za inne książki - coś tak dobrego zdarza się bardzo rzadko.

ocena: 6/6 (Wybitny)

Trylogia Pękniętej Ziemi
Piąta Pora Roku | Wrota Obelisków Kamienne Niebo



Dziękuję Wydawnictwu za możliwość poznania Essun.



Kamienne niebo N. K. Jemisin, tytuł oryginału: The stone sky, tłumaczenie: Jakub Małecki, wyd. SQN 2018, 379 stron

wtorek, 12 czerwca 2018

"Wrota obelisków" N. K. Jemisin (153)


Są takie książki, które zostają z nami na długo. Jedną z nich jest dla mnie Piata pora roku N. K. Jemisin. Otwierająca trylogię Pękniętej ziemi część była tak dobra, że autorka postawiła sobie niesamowicie wysoką poprzeczkę, przed drugim tomem, czyli Wrotami obelisków.

środa, 6 czerwca 2018

Obejrzałam: "13 powodów", sezon drugi

Dwa lata temu wypożyczyłam z biblioteki pewną książkę, wiele o niej nie wiedząc. Chudziutka, niczym się nie wyróżniająca w żadnym wypadku nie zapowiadała tego, że zapamiętam ją na długo. I nie mogę powiedzieć, że jestem nią zachwycona. Wzbudziła w moim sercu tak wielki smutek, że nie sposób mówić tutaj o przyjemności. 13 powodów to książka jedyna w swoim rodzaju, o której nie sposób zapomnieć.

Każda historia ma dwie strony

Tym bardziej cieszyłam się, że Netflix stworzył jej serialową adaptację, bo dzięki temu więcej osób pozna Hannah. Żeby było jasne, moja ocena pierwszego sezonu jest jak najbardziej pozytywna, chociaż miałam mieszane uczucia co do przedłużenia akcji poza książkę, co sugerowało zakończenie pierwszego sezonu serialu. Tym bardziej chwilę po premierze drugiego rzuciłam oglądany aktualnie Reign, żeby poznać dalszą część historii Hannah.