Tydzień temu odwiedziłam bibliotekę i przywiozłam aż 6 książek, o których pisałam kilka postów temu. Na pierwszy rzut wybrałam Sztylet rodowy, który czytałam 6 dni, bo przeprowadzka i wesele z poprawinami zabrały całość mojego wolnego czasu. Ale coś za coś, w ciągu najbliższych dni sobie to odbiję :)