Powieści historyczne to jeden z moich ulubionych gatunków książek - uwielbiam przenosić się w przeszłość i przyglądać się dawnemu życiu ludzi. Lewisville ma nam przybliżyć życie ludzi z brytyjskich nizin społecznych, chociaż nie tylko...
Nie do końca wiem, jak powinnam Wam streścić fabułę tej książki. Zacząć od początku, czy może pokazać, gdzie zmierza bohaterka, czyli przyjrzeć się końcówce powieści tak, jak opis zamieszczony na jej odwrocie? To trudne pytanie, dlatego postaram się opowiedzieć tylko o moich odczuciach, wplatając w nie informacje na temat fabuły.
Łatwo przyszło mi wczytanie się w tę powieść. Uwielbiam czuć ducha dawnych lat, a w przypadku książki Tidswell ułatwia to zarówno wiele opisów ówczesnych zwyczajów i otoczenia, jak i stylizowany na dawny język. Nie bójcie się, pojedyncze, brzmiące wiekowo słowa wplecione w opowieść nadają jej wiarygodności, niczym nie przeszkadzając w odbiorze. Dla mnie takie elementy to zawsze zaleta, o ile zostaje zachowana równowaga, tak jak w tym przypadku. Czytanie ułatwiają też krótkie rozdziały, bo każdy kolejny dosłownie mówi do nas, że te kilka stron przed snem nam nie zaszkodzi!