Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Susan Dennard. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Susan Dennard. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 maja 2017

"Wiatrodziej" Susan Dennard (95)



W październiku ubiegłego roku przeczytałam Prawdodziejkę Susan Dennard. Okazała się ona świetną rozrywką, więcej możesz przeczytać tu. Dziś czas na jej kontynuację, czyli Wiatrodzieja.

sobota, 8 października 2016

Przedpremierowo: "Prawdodziejka" Susan Dennard (60)


Uwielbiam Szklany Tron Sarah J. Maas, dlatego kiedy usłyszałam jej słowa o Prawdodziejce, umieszczone również na okładce książki (wejdzie do kanonu), nie mogłam przejść obok tej pozycji obojętnie. Skusił mnie również jej opis. Jak wypadła w moich oczach? Zapraszam do rozwinięcia.



Safi i Isault urządzają zasadzkę na szlaku, ale w ich sidła wpada nie ten powóz, na który czekały. Zadzierają tym samym z potężnymi czarodziejami i muszą uciekać.

Otworzyłam książkę i kompletnie wsiąknęłam w jej świat! Akcja powieści jest bardzo dynamiczna, ciągle się coś dzieje. Pojedynki magiczne i niemagiczne, pościgi, skoki po dachach, walka z potworami nie mają końca. Autorka używa przyjemnego w odbiorze języka, wykazała się również pomysłowością w kreowaniu świata przedstawionego. Informacje na jego temat są dawkowane, wiemy tylko tyle ile potrzeba do zrozumienia rozgrywających się wydarzeń. Napięcie jest wciąż podsycane, pierwsze sto stron przeczytałam błyskawicznie, dalej było też bardzo szybko. Nie zabrakło również zabawnych momentów, bo dwie wiedźmy nie mogły przeżyć kilku godzin bez nowych problemów. Czas akcji to zaledwie kilka dni, w ciągu których bardzo dużo się dzieje.
"Kiedy Aeudan wychodził na zewnątrz, z zadowoleniem zauważył, że zostawia za sobą błotniste ślady butów. Czasami sprawiedliwość objawia się w małych zwycięstwach."
Safi, tytułowa prawdodziejka, oraz Iseult, jej więziosiostra ciągle wpadają w jakieś kłopoty. Bardzo je polubiłam, ponieważ nie są w żaden sposób idealizowane. W dodtku Iseult walczy... kosą :D Ludzi dzielą ich magiczne, wrodzone specjalności. Poszczególne imperia słyną z danego rodzaju umiejętności, niektóre są też bardzo rzadkie. To, co czytelnik wie od początku, czyli fakt, że Safi jest prawdodziejką, jest przez bohaterkę ukrywany od urodzenia. Jako jedyna wiedźma o takiej mocy na całym kontynencie stanowiłaby broń w zbliżającej się wojnie. Susan Dennard tłem dla przygód młodych wiedźm uczyniła polityczne rozgrywki między imperiami leżącymi w Czaroziemiach.

Spodobał mi się również nieco inny niż zwykle, bardzo subtelny wątek miłosny. Nie mogę powiedzieć o tej książce nic złego, ponieważ jest również pięknie wydana. Grzbiet nie złamał się podczas czytania, a okładka mnie zachwyciła. Uwielbiam też mapy, a w Prawdodziejce znajduje się ilustracja przedstawiająca całe Czaroziemie.

Prawdodziejka jest świetną rozrywką dla miłośników fantastyki, magii, pojedynków oraz politycznej walki o przyszłość kontynentu. Nie można nudzić się przy tej książce. Jest to również opowieść o uniwersalnych wartościach, takich jak przyjaźń, honor, lojalność. Polecam Wam tę pozycję, której premiera przypada na najbliższą środę 12 października, a mi pozostaje czekać na kolejną część, czyli Wiatrodzieja. Ukaże się już w kwietniu 2017. W sam raz na moje urodziny <3

ocena: 5+/6 (Powyżej oczekiwań +)

Czarnoziemie:
Prawdodziejka | Wiatrodziej 


Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Sine Qua Non.


Prawdodziejka Susan Dennard, tytuł oryginału: Truthwitch, tłumaczenie Regina Kołek i Maciej Pawlak, wyd. SQN 2016, 390 stron, 1/4

czwartek, 29 września 2016

"Prawdodziejka" Susan Dennard (zapowiedź)


Chciałabym opowiedzieć Wam o niespodziance, jaką przyniósł mi dziś rano listonosz. Zaczęło się tajemniczo, paczka zapakowana w czarną folię, a w mojej głowie pytanie: Kto mi tak źle życzy? Ale pod folią nie było martwego kota, tylko Box Imaginatio od wydawnictwa Sine Qua Non. A w środku świeżutki egzemplarz Prawdodziejki Susan Dennard, książki, którą chciałam przeczytać od pierwszego spojrzenia na okładkę. Później przeczytałam jeszcze opis i już nie mogę doczekać się lektury! W pudełku było również kilka książkowych gadżetów: mapka świata z Prawdodziejki, pocztówki, naklejki i zawieszka na klamkę. W mojej głowie aktualnie toczy się bitwa o to, gdzie przykleję te śliczne naklejki!

Safiya i Iseult, młode czarodziejki, znów wpadły w tarapaty. Muszą uciekać. Natychmiast.

Safi jest jedyną w Czaroziemiach prawdodziejką, zdolną zdemaskować każde kłamstwo. Swój dar trzyma w sekrecie, inaczej zostanie wykorzystana w konflikcie między imperiami. Z kolei prawdziwe moce Iseult są tajemnicą nawet dla niej samej. I lepiej, żeby tak zostało.

Safi i Iseult pragną jedynie wolności. Niebezpieczeństwo czai się tuż za rogiem. Zbliżają się niespokojne czasy, wojna wisi w powietrzu i nawet sojusznicy nie grają fair. Przyjaciółki będą walczyć z władcami i ich najemnikami. Niektórzy posuną się do ostateczności, by dopaść prawdodziejkę.
[www.wsqn.pl]



Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona i zabieram się za nową lekturę już jutro, tylko skończę czytać Kochając pana Danielsa Brittainy C. Cherry. Premiera Prawdodziejki 12 października, spodziewajcie się wcześniej kilku słów o książce na moim blogu :D

Macie w planach Prawdodziejkę?