Japonia to stan umysłu. To, co tam jest codziennością, dla nas może być trudne do wyobrażenia. Nie mam tu wcale na myśli trzęsień ziemi, wybuchów wulkanów i fal tsunami, ale chociażby zagęszczenie ludności. W Japonii na jeden kilometr kwadratowy przypada aż 335 osób (w Polsce jest to zaledwie 120), przy czym 90% wysp to wysokie góry, więc rzeczywiste zaludnienie nizin to około 1000 osób.