Mam sentyment do polskiej fantastyki, dlatego od czasu do czasu daję szansę nieznanym wcześniej autorom. Właśnie dlatego jakiś rok temu sięgnęłam po Alabastrowe panny Doroty Pasek, zachęcona piękną szatą graficzną i intrygującym opisem. Dziś mam już za sobą lekturę drugiej części cyklu Królowe Kharu pt. Królestwo nadziei. Poniżej przeczytacie o moich wrażeniach z lektury.
Przewodniczki pod wodzą Sinki próbują utrzymać chwiejną zgodę z przebywającymi w ich posiadłości najeźdźcami. Część Kharów chętnie zostałaby w Agneis na dłużej, gdyby nie zbliżająca się wojna.

