Czy można tęsknić za czymś, czego nigdy się nie miało? Matka Rose zaginęła, kiedy ta była jeszcze dzieckiem. Dziewczyna całe dzieciństwo wymyślała fikcyjne przygody rodzicielki, więc jako dorosła próbuje dowiedzieć się czegoś o życiu matki. Wieść, że pisarka Constance Holden znała w młodości Elise Morceau jest początkiem międzypokoleniowej przyjaźni Connie i Rose, łudząco przypominającej więź sprzed lat...
Uwielbiam powieści, gdzie akcja prowadzona jest dwutorowo. W przypadku Wyznania z jednej strony mamy możliwość obserwowania współczesności, gdzie Rose nawiązuje znajomość z pisarką Constance. Jednocześnie widzimy też wydarzenia z przeszłości, gdzie Constance poznaje Elise. Nie wszystko jest tutaj wprost podane. Trzeba czytać uważnie, aby wychwycić wszystkie smaczki i złożyć ze sobą poplątane relacje bohaterów, a także cieszyć się bogatym językiem i dopracowanym stylem autorki. Po raz kolejny Burton wzbudziła też moją ciekawość, więc chociaż chciałam jak najdłużej cieszyć się tą opowieścią, przekładałam kolejne strony, aby poznać ciąg dalszy.

