Od samego początku płynnie wciągnęłam się w tę powieść, polubiłam bohaterów, poczułam niesamowity klimat wielkiego hiszpańskiego miasta sprzed lat. Jednak z każdym kolejnym rozdziałem czułam coraz większy niepokój, z tyłu głowy wciąż krążyły mi myśli o tym, że nad bohaterami wisi jakieś ogromne niebezpieczeństwo. W końcu ulicami Madrytu wciąż przemykali oficerowie Guardia Civil, niczym złowróżbne wrony.
niedziela, 21 sierpnia 2022
Prawdziwe oblicze tamtej Hiszpanii, czyli „Fontanny milczenia. Miłość w cieniu dyktatury” Ruta Sepetys (354)
piątek, 12 sierpnia 2022
Siła opowieści przekazywanej z pokolenia na pokolenie, czyli „Miasto w chmurach” Anthony Doerr (353)
środa, 27 lipca 2022
Anioły w dziewiętnastowiecznym Londynie, czyli "Dary" Liz Hyder (352)
To dla mnie niespodzianka, że premiera Darów Liz Hyder nie odbiła się echem w bookstagramowych kręgach, bo myślałam, że będzie wszędzie! Przeglądając zapowiedzi od razu zwróciłam uwagę na tę piękną okładkę, skojarzyła mi się z Angelologią Danielle Trussoni. Wiedziałam, że muszę przeczytać Dary i dziś opowiem wam dlaczego był to strzał w dziesiątkę!
czwartek, 21 lipca 2022
Nie tylko amerykański sen, czyli „Lincoln Highway” Amor Towles (351)
Łatwo jest zmieszać książkę z błotem, wytknąć jej wady, wylać swoją irytację... Prawdziwym wyzwaniem w życiu recenzenta jest polecenie wyjątkowo dobrej książki, uchwycenie jej magii, kiedy na usta ciśnie się tylko jedno słowo: cudo, a próby sklecenia sensownych zdań wywołują poczucie, że co by się nie napisało, będzie to i tak zbyt mało. Ale spróbuję, zaznaczając już na początku: czytajcie najnowszą powieść Amora Towlesa pt. "Lincoln Highway"!
.jpg)
%20(1)%20(1).png)
.jpg)
.jpg)


