Trudno jest się zdecydować na wyjście z czytelniczej strefy komfortu, ale warto poszerzać horyzonty. Sięgam po bardzo różne gatunki, jednak horror to jeden z tych, które w większości przypadków odrzucam.... Nie lubię się bać, mam obawy, że jakaś przerażająca wizja tak skutecznie zakotwiczy się w mojej głowie, że nie pozwoli mi zasnąć, albo co gorsza pojawi się we śnie. Jednak nie potrafiłam się oprzeć książce R. Sagera Wróć przed zmrokiem i zaryzykowałam dobry sen, żeby poznać tę historię, zaciekawiona opisem.
piątek, 29 października 2021
czwartek, 14 października 2021
Granica między cudem i magią, czyli „Trik” Emanuel Bergmann (336)
niedziela, 10 października 2021
„Siostra księżyca. O pieczęciach i kościach” Marah Woolf (335)
Wiosną, trochę w ciemno, zauroczona okładką i zaciekawiona opisem sięgałam po otwierającą trylogię Trzy czarownice Siostrę gwiazd. Dosłownie przepadłam w tym świecie, gdzie młodzi ludzie są zmuszeni podjąć walkę o istnienie całego świata. Z niecierpliwością czekałam na kolejny tom, a że lektura Siostry księżyca już za mną, chcę podzielić się moimi wrażeniami!
czwartek, 30 września 2021
Fascynujący dziki świat koni, czyli „Ostatni” Maja Lunde (334)
niedziela, 19 września 2021
Jej jedyną ucieczką są filipińskie opowieści, czyli „Lalani z dalekich mórz” Erin Entrada Kelly (333)
poniedziałek, 13 września 2021
Klejnoty we włoskim sklepiku, czyli „Sekretna mowa kamieni” Chiara Parenti (332)
Sekretna mowa kamieni Chiara Parenti, tytuł oryginału: la voce nacosta delle pietre, tłumaczenie Mateusz Kłodecki, wyd. Znak Literanova 2021, 464 stron, 1/1
czwartek, 9 września 2021
Ta urocza opowieść otula jak ciepły kocyk, czyli „Uratować Missy” Beth Morrey (331)
Przyznaję, że powieść Beth Morrey długo czekała, aż się za nią zabiorę. Z każdym kolejnym dniem, kiedy leżała na moim przykanapowym stosiku, miałam wrażenie, że coraz bardziej domaga się mojej uwagi. Ale nie w sposób nachalny, raczej przyzywała mnie obietnicą otulającej jak kocyk opowieści. Uratować Missy czytałam w te ponure, deszczowe dni, kiedy aura nastrajała mnie do myślenia o przemijaniu i lecie, które chyba ustąpiło już miejsca nadchodzącej jesieni...






