niedziela, 6 stycznia 2019

Najlepsze książki, które przeczytałam w 2018 roku


Wraz z Nowym Rokiem przyszedł czas na podsumowanie starego! Spośród 65 książek, które przeczytałam w 2018 roku wybrałam te najlepsze, które zrobiły na mnie ogromne wrażenie, zapadły w pamięć i z czystym sumieniem mogę Wam je polecić. Podzieliłam je według gatunków, bo tamten rok był u mnie bardzo różnorodny. Oto one:


Fantastyka młodzieżowa to gatunek, do którego mam szczególny sentyment, bo to właśnie za sprawą opowieści o czarach i smokach zaczynałam moją przygodę z książkami. W ubiegłym roku trafiłam na dwie perełki. Otwierający cykl Czarny mag Pierwszy rok Rachel E. Carter porwał mnie emocjonującymi wydarzeniami, a także budzącymi sympatię bohaterami. Niesamowicie magiczną opowieścią okazała się książka również otwierająca cykl pt. Nevermoor. Przypadki Morrigan Crow J. Townsend. Czytając ją poczułam się znów jak dziecko odkrywające nowy, pełen magii świat i z wypiekami na twarzy przeżywałam razem z bohaterami kolejne przygody. Kontynuacje tych książek mają się pojawić już w tym roku, więc czekam na nie z niecierpliwością!


Zostańmy jeszcze na chwilę w fantastycznych klimatach! W 2018 w końcu zabrałam się za trylogię N.K. Jemisin pt. Pęknięta ziemia, na którą składają się: Piąta pora roku, Wrota obelisków i Kamienne niebo. To epicka, wymagająca skupienia i wynagradzająca satysfakcją fantastyka z najwyższej półki, osadzona w bezlitosnym świecie. Zakończenie jest dowodem na to, jak przemyślane było każde słowo, a także nadaje tej opowieści bardziej uniwersalny charakter.


W ubiegłym roku czytałam też powieści historyczne, a szczególnie miłym zaskoczeniem okazała się powieść naszej rodzimej autorki Iwony Menzel pt. Po wsze czasy. To książka, o której zdecydowanie zbyt mało się mówi! Osadzona w czasach zaborów, pełna umiejętnie wplecionych ciekawostek historycznych ujęła mnie opowieścią o zakazanej miłości, uzupełnioną patriotycznymi wątkami. Natomiast Lokatorka Wildfell Hall Anne Bronte to moja ulubiona powieść sióstr Bronte. Nie mogłam oderwać się od historii kobiety próbującej znaleźć swoje miejsce na uboczu dziewiętnastowiecznej społeczności, która walczyła o swoje prawa w czasach, kiedy jedyną rolą żony było dbanie o męża.


Jak o miłości, to tylko romantycznie i od pierwszego wejrzenia? Nic bardziej mylnego! Samantha Young udowodniła, że o wiele ciekawiej jest zrobić coś zupełnie innego. Ostrożnie z miłością to rasowy romans, który sprawi, że będziecie się śmiać i płakać, o ile dacie mu szansę. Autorce udało się uchwycić złożoność ludzkiej natury, przedstawiając historię przesympatycznej Avy i bezczelnego Szkota.


Dla miłośników kryminałów i thrillerów gratką będzie spotkanie z Outsiderem Stephena Kinga. Nie bez powodu jest on nazywany Mistrzem Grozy, bo również i w tym przypadku udało mu się wywołać we mnie niesamowite uczucie niepokoju. Outsider ma też w sobie dużo dojrzałości, i daje okazję do ponownego spotkania bohaterów z książek o Billu Hodgesie, dlatego jeśli nie czytaliście jeszcze Pana Mercedesa, dobrze byłoby od niego zacząć.


Na sam koniec zostawiłam mojego konika, czyli książki o górach. Nie mogło tu zabraknąć Spod zamarzniętych powiek Adama Bieleckiego i Dominika Szczepańskiego, która wyróżnia się przede wszystkim uczciwym podejściem do czytelnika, świetnymi zdjęciami i uzupełnieniem w postaci dostępnych do obejrzenia filmików z wypraw. Natomiast Góry. Stan umysłu Roberta Macfarlane to książka poświęcona pierwszym ludziom, zafascynowanym odległymi szczytami. Nie ma tam ich nazw, wysokości, za to otrzymujemy sporą dawkę wiedzy z zakresu geologii i analizy dzieł poświęconych temu tematowi. Jakkolwiek to nie brzmi, jest to świetna książka, dzięki której dużo się dowiedziałam, co zmieniło moje spojrzenie na wspinaczkę. 

Wisienką na torcie jest mój ulubiony cytat, niespodziewanie odnaleziony w Tajemniczym życiu grzybów Roberta Hofrichtera. Książka jest mocno średnia, chwilami nudzi, jednak warto przeczytać te kilka zdań!


A jakie książki zachwyciły Was w 2018 roku?

19 komentarzy:

  1. Zgadzam się, że "Pierwszy rok" to super książka :D Już nie mogę doczekać się 2 tomu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie posty, ale niestety żadnej książki nie zamierzam czytać, bo nie wpisują się po prostu w mój gust :/ Ale ten ostatni cytat jest mega! I ogólnie fajne zdjęcie ;)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety, nie czytałam żadnej z tych książek. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie na liście najlepszych znalazło się sporo powieści, więc ubiegły rok uważam za udany :) Z twojej listy nie czytałam żadnej książki. Ale jestem w trakcie "Ostrożnie z miłością" i bardzo mi się podoba, chociaż wątpię, że za rok umieszczę ją na podobnej liście :)

    OdpowiedzUsuń
  5. "Pierwszy rok" też był jedną z najlepszych książek, jakie przeczytałam w ubiegłym roku. Szkoda tylko, że nie było więcej o historii Jeraru.
    Innych książek, niestety, nie czytałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę dużo fantastyki :) Znam w sumie tylko jedną książkę - Lokatorkę... i też mi się podobała. Zresztą ja lubię takie powieści :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam nic z Twojego zestawienia, jednak Samanthę Young mam w planach! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Będę polować na tego "Czarnego Maga" :D Uwielbiam "Pękniętą Ziemię", chociaż ostatnia cześć niestety nie wydawała mi się tak dobra, jak dwie pozostałe :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. śpiesz się, bo jeszcze w tym miesiącu pojawi się drugi tom!

      Usuń
  9. U mnie też trylogia "Pęknięta ziemia" znalazła się w hitach 2018 - to poruszająca opowieść o ludzkiej naturze. A "pierwszy rok" właśnie do mnie przyjechał, mam nadzieję, że będzie dobry! No i robisz piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  10. Trylogia "Pękniętej Ziemi" wciąż przede mną, podobnie jak "Outsider". Z moich wyborów czytelniczych w 2018. mogę polecić przede wszystkim "Hyperiona", "Silva rerum" i parę non-fiction: "Jeden z nas", "Świat Andrzeja Fidyka", "Ku Klux Klan. Tu mieszka miłość". Mimo wszystko liczę na to, że w tym roku przeczytam więcej świetnych książek. Tobie też tego życzę!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja również czytałam w tym roku "Spod zamarzniętych powiek" i uważam, że jest świetna, a Adam Bielecki jest niesamowitym człowiekiem. Co do sióstr Bronte, parę dni temu wzięłam się za "Wichrowe wzgórza" (to moje drugie podejście) i naprawdę mnie wciągnęły. Planuję w tym roku zagłębić się bardziej w klasykę, więc to dobry początek :)

    Pozdrawiam cieplutko!
    BOOKS OF SOULS

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Cieszę się, że wyrażasz opinię na temat mojego tekstu! Nie musisz zostawiać adresu swojego bloga, zajrzę do Ciebie w wolnej chwili :)