środa, 16 października 2019

Premierowo: "Wojna i miłość. Andrzej i Halina" Jolanta Maria Kaleta (237)


Dziś premiera drugiego tomu powieści historycznej Jolanty Marii Kalety, będącego bezpośrednią kontynuacją książki Wojna i miłość. Katarzyna i Igor, którą miałam okazję czytać na wiosnę. Zapamiętałam ją pozytywnie, dlatego zdecydowałam się sięgnąć również po opowieść o losach Andrzeja i Haliny. Chciałabym podzielić się z Wami wrażeniami z tej lektury, bez spojlerów do pierwszego tomu.

Wojenna rzeczywistość, tak bardzo odmienna od tej, którą znamy z własnego życia, stała się tłem dla pięknej historii o miłości silniejszej niż śmierć. Andrzej, syn znanych już z pierwszego tomu Katarzyny i Igora, ma za zadanie wywieźć z Krakowa ochrzczoną, ale pochodzącą z żydowskiej rodziny Halinę. Wspólnie przeżyta ucieczka sprawi, że obudzi się w nich uczucie, jednak wojna ich  rozdzieli. To tylko jedno z wielu uczuć, które będą musiały przetrwać te straszne lata.
"I dopiero wówczas do niego dotarło, że te dramatyczne wydarzenia, które stały się ich udziałem, rozgrywały się wszędzie, w całej Polsce, że tak właśnie wyglądała wojna. Że na żadną pomoc nie mogą liczyć i są zdani tylko na siebie."
Już na samym początku zauważyłam, że bez trudu wciągnęłam się w akcję powieści. Przypomniałam sobie wydarzenia z poprzedniego tomu, dzięki kilku sprytnie wplecionym w akcję wyjaśnieniom. Zanim się spostrzegłam, już pierwsze sto stron było za mną. Zdecydowanie ta część jest o wiele łatwiejsza w odbiorze, wyraźnie widać, jak Kaleta poprawiła swój warsztat, sprawiając, że  opasły tom nie jest żadnym wyzwaniem. A nawet pod koniec chciałoby się więcej i więcej, chociaż z pewnym bólem serca. Ale o tym za chwilę. Język powieści jest o wiele bardziej płynny, a irytujący zwyczaj narratora, który zbyt mocno wybiegał w przyszłość swoimi stwierdzeniami, został ograniczony do momentów, kiedy nie jest to niezbędne. 

Na szczególną uwagę zasługuje obraz Krakowa, przedwojennego, a później ogarniętego wojną, jednak wielotorowa fabuła prowadzi nas przez wiele miejsc, sięgając nawet na dalekie europejskie fronty, gdzie walczyli Polacy. Równocześnie opisy żołnierskiego życia i ogromne bitwy, które stanowiły dla mnie słabszy element w poprzedniej części, tutaj zostały zastąpione pokazaniem działalności konspiracyjnej, zarówno w dużym mieście, jak i na wsi. Z tego względu Wojna i miłość to lektura bardzo angażująca emocje czytelnika. Jest wiele momentów, kiedy czyta się ją na wdechu, z przerażeniem, obserwując bohaterów podejmujących walkę z okupantami, czy będąc świadkiem okrucieństwa, jakiego dopuszczali się zarówno Niemcy, jak i Rosjanie. Właśnie dlatego ta książka jest taka trudna, bo wciąż z tyłu głowy mamy świadomość, że nie jest to fikcja literacka, a historia naszego narodu jest na to dowodem. 
"Dopiero kiedy człowiek utraci wszystko, potrafi się cieszyć ze zwykłych rzeczy..."
Wojna i miłość. Andrzej i Halina to piękna, ale i trudna opowieść o miłości, przedstawionej na tle II Wojny Światowej. Warto poświęcić jej kilka jesiennych wieczorów, a przy okazji docenić dzisiejszą wolność, nie zapominając o odwadze ówczesnych młodych ludzi, którzy tak bohatersko o nią walczyli. Szczególnie, gdy jest opisana w tak piękny sposób. Polecam szczególnie kobietom, przy okazji ostrzegając, że ta książka jest pełna wzruszających momentów, a ze względu na panujące tu napięcie, można niepostrzeżenie zarwać z nią noc.

ocena: 9/10

Dziękuję Wydawnictwu za możliwość przeczytania książki. 


Wojna i miłość. Andrzej i Halina Jolanta Maria Kaleta, wyd. Otwarte 2019, 715 stron, 2/?

16 komentarzy:

  1. Bardzo lubią książki o podobnej tematyce, więc szybko muszę nadrobić pierwszą część. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie sięgałam do tej pory po książki o takiej tematyce. II wojna światowa jest tematem przygnębiającym a miłość na jej tle musiała być potwornie trudna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to trudne książki, ale od czasu do czasu warto taką przeczytać :)

      Usuń
  3. Raczej nie przepadam za książkami historycznymi, ale skoro mówisz, że drugi tom jest łatwiejszy ( a z reguły historyczne powieści są dość ciężkie w odbiorze), to może po nią sięgnę :) A nóż się przekonam do tego typu lektur.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lepiej się czyta, nie ma nudniejszych fragmentów tak jak to miało miejsce w pierwszej części :)

      Usuń
  4. Zdarza mi się od czasu do czasu sięgnąć po historyczne książki. Tej serii obecnie nie mam w planach. Ale kto wie, może się w tej kwestii coś zmieni.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasem warto sięgnąć po nieco poważniejsze tytuły, a ta seria bardzo mnie intryguje. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Powieść wygląda na prawdziwe wyzwanie. :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Cieszę się, że wyrażasz opinię na temat mojego tekstu! Nie musisz zostawiać adresu swojego bloga, zajrzę do Ciebie w wolnej chwili :)