
Fantastyka to jeden z moich ulubionych gatunków książek, dlatego nie zastanawiałam się długo nad lekturą debiutanckiej powieści Doroty Pasek pt. Alabastrowe panny. Przyciągnęła mnie do niej okładka, opis mi się spodobał, więc postanowiłam sprawdzić, co się pod nią kryje. Poniżej kilka słów o moich wrażeniach.
Jak to zwykle bywa w przypadku fantastyki, trafiłam do nieznanego miejsca, gdzie doszło do starcia dwóch, zupełnie innych kultur. Do Agneis właśnie przybywają Kharowie - najeźdźcy, którzy po krótkiej kampanii zbrojnej przejęli władzę w całym państwie, a teraz osiedlają się w poszczególnych posiadłościach. Ochmistrzyni Sinka próbuje pogodzić interesy rodzinnego dworu i obcych, podtrzymując chwiejną zgodę między narodami.





