środa, 11 sierpnia 2021

Premierowo: Katastrofa klimatyczna staje się rzeczywistością, czyli „Susza” N. i J. Shusterman (329)


Z biegiem lat coraz rzadziej sięgam po literaturę młodzieżową, wyjątek robię dla fantastyki skierowanej do młodszych odbiorców oraz w przypadku, kiedy opis szczególnie mnie zaintryguje. Jednak zawsze mam obawy, że nie zrozumiem nastoletnich bohaterów, ich język będzie wydawał mi się śmieszny i spotka mnie kolejne rozczarowanie. Zdecydowałam o lekturze Suszy trochę pod wpływem chwili, trzymając kciuki, żeby temat zmian klimatycznych był tu potraktowany poważnie. 

niedziela, 8 sierpnia 2021

Zbrodnia i kara w angielskiej posiadłości, czyli "Błędnik" Mrs Henry Wood (328)



Ach, ten Błędnik - otoczony gęstwiną drzew i krzewów domek na skraju Foxwood Court. Mieszka tu wyjątkowo urodziwa pani Grey, która ogranicza do minimum kontakty ze światem zewnętrznym! Nic więc dziwnego, że panna Blake podejrzewa Karla, pana Foxwood o romans. Teraz kobieta bije się z myślami, czy podzielić się podejrzeniami ze swoją przyjaciółką, dopiero co poślubioną przez Karla Lucy Andinnian. 

wtorek, 3 sierpnia 2021

Ukraina na języku, czyli "Sielskie smaki. Nostalgiczna podróż kulinarna" Olia Hercules (327)

Możemy mieć dość miejsca, w którym się wychowaliśmy, zostawić wieś na rzecz studiów w wielkim mieście, a nawet ułożyć sobie życie tysiące kilometrów dalej... Jednak prędzej czy później nasze korzenie dadzą o sobie znać. Wrócą we wspomnieniach, myślach, kiedy natrafimy na coś, co przypomni nam rodzinny dom. 

poniedziałek, 26 lipca 2021

Muzyką do serca, czyli "Wszystkie piosenki o miłości" Jane Sanderson (326)

Lato to idealny czas, żeby sięgnąć po jakąś lżejszą książkę, która pozwoli się odprężyć na ogrodowym leżaku. Właśnie takim letnim wyborem była dla mnie powieść Wszystkie piosenki o miłości Jane Sanderson. Skusił mnie opis, obiecujące zagraniczne opinie i nawiązanie do muzyki.

Daniel i Alison byli kiedyś w sobie szaleńczo zakochani, dziś dzieli ich ocean. Jedno zostało w rodzinnym Edynburgu, a drugie ułożyło sobie życie w Adelaide w Australii. Chociaż minęło już trzydzieści lat, kiedy mężczyzna trafia w mediach społecznościowych na profil swojej pierwszej miłości, postanawia odnowić z nią kontakt. 

czwartek, 15 lipca 2021

Baśń dla wilków morskich, czyli „Światło głębin” Frances Hardinge (325)


Są takie książki, które na pierwszy rzut oka wyglądają zwyczajnie, jednak ich zawartość okazuje się niepowtarzalna... Spójrzcie sami na Światło głębin: estetyczna okładka, która przyciąga wzrok kolorowymi elementami na ciemnym tle, dopracowana w każdym szczególe oprawa i ciekawy opis. Zapowiada się dobrze, a do lektury przekonują mnie obiecujące zagraniczne opinie. Na tamtym etapie zupełnie nie spodziewałam się tego, co kryje ta niepozornie wyglądająca książka.

wtorek, 6 lipca 2021

Śladem miłości, czyli „Córka fortuny” Isabel Allende (324)


Do dziś pamiętam, ile emocji wywołało we mnie pierwsze spotkanie z twórczością Isabel Allende... Miałam naście lat i wbita w fotel śledziłam losy bohaterów Domu dusz. Wtedy po raz pierwszy zetknęłam się z sagą rodzinną osadzoną w przeszłości i ten seans pozostawił we mnie żywe do dziś wspomnienie. Kilka lat później czytałam Dom duchów, na podstawie którego powstał film w gwiazdorskiej obsadzie: zagrali między innymi W.Ryder, M.Streep, J. Irons, A. Banderas. Sama lektura zatarła się w mojej pamięci, jednak widząc wznowienie innej książki tej autorki bez zastanowienia zdecydowałam się wybrać w kolejną podróż w czasie.

środa, 23 czerwca 2021

Miłość w czasach wojny o niepodległość, czyli „Róże i kapryfolium” Paul Leicester Ford (323)


Każdy z nas chociaż słyszał o Przeminęło z wiatrem Margaret Mitchell, jednym z najlepiej znanych klasyków amerykańskiej literatury, ale jestem przekonana, że na palcach jednej ręki można policzyć tych, którzy kojarzą Róże i kapryfolium P. L. Forda z 1899 roku. Ja do niedawna też nie wiedziałam o istnieniu tej książki, bo jak głosi napis z tyłu okładki, została ona przyćmiona wydaną niecałe 40 lat później, w 1936 roku, powieścią Mitchell.

Lubię klasykę, więc powieść Forda od samego początku mnie zaciekawiła i pozwoliła poznać szesnastoletnią Janice Meredith, stojącą właśnie u progu dorosłego życia. Beztroska dziewczyny jest wyraźnie widoczna w jej kontaktach z kawalerami, którzy chcieliby poślubić ją ze względu na jej wielką urodę i dobre pochodzenie.