piątek, 11 maja 2018

Wyjdź z domu, czyli "Księga dzikości" David Scarfe (150)

Pamiętasz, jak wyglądało Twoje dzieciństwo? Nie było smartfonów, komputerów. Zgaduję, że nieliczne telewizory były atrakcją, ale najczęściej bawiłeś się na podwórku, prawda? Dziś pierwszą rzeczą, jaką robimy rano i ostatnią wieczorem jest patrzenie w ekran nieodłącznego telefonu, ale czy to oznacza, że nasze podwórko stało się nudne? Nie! Wciąż jest tak samo ciekawe, szczególnie wiosną i latem, a w każdym z nas jest cząstka dziecka. Co ty na to, żeby na chwilę znów dopuścić ją do głosu?

Dzieci mają to do siebie, że potrafią cieszyć się nawet najdrobniejszymi rzeczami, niestety wraz z wiekem część z nas zatraca tę umiejętność. Chciałabym dziś zachęcić Cię do zamknięcia laptopa, zostawienia w smartfona i wyjścia z domu. A jeśli nie masz pomysłu na to, co mógłbyś robić, znajdziesz go w książce, o której dziś opowiem.
"Kontakt z naturą może być upajający, szczególnie jeśli pozwoli się jej najpierw nieco sfermentować."
Uwielbiam spędzać czas na świeżym powietrzu w towarzystwie mojego psa, dlatego Księga dzikości bardzo mnie zainteresowała. Byłam ciekawa wykonania tej książki i jestem nią pozytywnie zaskoczona. Dwukolorowe wydanie jest estetyczne, twarda oprawa chroni przed uszkodzeniami, więc możesz ją spokojnie zabierać na podwórko. 

David Scarfe jest mieszczuchem, który pewnego dnia zapragnął zatrzymać się i nawiązać więź z naturą. W krótkich rozdziałach poświęconych poszczególnym aktywnościom pokazuje, jak cieszyć się otaczającą nas przyrodą. Autor przyznaje, że pisanie książki sprawiło mu przyjemność - czuć to czytając. Za każdym razem krótko przedstawia genezę swojej propozycji, przechodząc dalej do tego, jak możemy ją realizować. 

A tematyka jest obszerna: zajmuje się geografią, by po chwili przejść do tańców ludowych. Pokazuje jak samodzielnie zbudować latawiec, a chwilę później rzuca nam wyzwanie przedstawiając plan budowy pieca do pizzy (i nie tylko). Opisuje też wiele gier zespołowych, które przez długi czas zapewniały rozrywkę naszym przodkom, a dziś są już zapomniane. 

Wspominałam już o wydaniu, które mi się podoba, ale jest jeszcze jeden szczegół, który szczególnie spodobał mi się w tej książce. Autor przy każdym rozdziale podaje cytat dotyczący danej aktywności, ale też ogólnie spędzania czasu na świeżym powietrzu, przedstawia nawet krótko sylwetkę Henry'eg Davida Thoreau, bo często przytacza właśnie jego słowa. 

Księga dzikości sprowadza się do tego, że warto wyjść z domu, korzystać z pięknej pogody i otaczającej nas przyrody - w końcu jesteśmy jej częścią. Co będziemy tam robić, zależy tylko od nas, ale jeśli brakuje Wam pomysłów, to David Scarfe proponuje wiele różnych rozrywek na świeżym powietrzu - każdy znajdzie coś dla siebie. Ta książka będzie również świetnym pomysłem na prezent, możemy ją też wykorzystać do oderwania dzieci od ekranów, wybierając aktywności i je realizując (drodzy rodzice, w tym przypadku omijajcie rozdział poświęcony nalewce tarninowej).

ocena: 5/6 (Powyżej oczekiwań)

Dziękuję Wydawnictwu za tyle wspaniałych pomysłów na rozrywkę na świeżym powietrzu!


Księga dzikości David Scarfe, tytuł oryginału: The wild book. outdoor activities to unleash your inner child przełożyła Maria Brzozowska, wyd. Insignis 2018, 271 stron, 1/1


9 komentarzy:

  1. Ciekawa propozycja, szczególnie, że coraz rzadziej ludzie wychodzą z domu. Siedzą przed kompem, albo telewizorem zamiast aktywnie spędzać czas na zewnątrz :) Przyroda jest taka piękna zwłaszcza o tej porze roku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego szczególnie ją teraz polecam :)

      Usuń
  2. Myślę,że może to być interesująca pozycja.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka i plener brzmi kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to najlepsze rozwiązanie w ciepłe dni :D

      Usuń
  4. Nie brzmi najgorzej :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawa książka. Myślę, że dobra na prezent.

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Cieszę się, że wyrażasz opinię na temat mojego tekstu! Nie musisz zostawiać adresu swojego bloga, zajrzę do Ciebie w wolnej chwili :)