poniedziałek, 29 lipca 2019

Angielski przy okazji metodą Ilyi Franka, czyli "Tajemniczy opiekun" Jean Webster (224)


Angielski towarzyszy mi już od najmłodszych lat. Lekcje w szkole zapewniły mi podstawę, ale tak naprawdę najwięcej nauczyłam się przez przypadek. Wymowy uczyłam się słuchając amerykańskiej muzyki i śledząc teksty piosenek, słuchania oglądając filmy z napisami, a rozumienie czytanego tekstu zawdzięczam jednoczesnemu czytaniu tej samej książki w dwóch wersjach językowych i ze słownikiem pod ręką. Dziś chciałabym Wam pokazać coś, co może znacznie ułatwić naukę angielskiego.

Niedawno w moje ręce trafiła nowość na polskim rynku wydawniczym, czyli książka przygotowana pod kątem nauki języka angielskiego metodą Ilyi Franka. Jest dosyć obszerna, ponieważ każdy akapit najpierw zawiera nawiasy z tłumaczeniami poszczególnych fraz, a dopiero później jest w całości po angielsku. Pozwala to zapoznać się ze znaczeniem nieznanych słówek, a później wyłapać ich znaczenie z kontekstu, utrwalając je w pamięci. Bardzo spodobała mi się też obecność transkrypcji fonetycznej trudniejszych zwrotów, dzięki czemu korzystanie ze słownika podczas tej lektury było zbędne. 

Sam Tajemniczy opiekun Jean Webster to powieść epistolarna, która co ciekawe składa się w dużej mierze z listów wysyłanych przez uzdolnioną dziewczynę do tajemniczego bogacza finansującego jej naukę. Jerusha Abott opowiada o swojej codzienności w nowej szkole, zdając dokładne relacje z lekcji i przytaczając śmieszne sytuacje. Jej listy stają się z czasem coraz bardziej osobiste, chociaż nie otrzymuje na nie żadnej odpowiedzi. To urocza książka, mająca w sobie coś chwytającego za serce, szczególnie w momencie kiedy zaczynamy się czuć tak, jakby to nam opowiadała swoją historię. Przywiodła mi na myśl uwielbianą w czasach nastoletnich Anię z Zielonego Wzgórza za sprawą lekko zwariowanej bohaterki przeżywającej młodzieńcze problemy.

Poza tym tytułem, w ofercie Wydawnictwa iFrank znajdują się też inne klasyczne powieści literatury amerykańskiej i brytyjskiej, przygotowane tą samą metodą. Są to między innymi Ciekawy przypadek Benjamina Buttona Fitzgeralda, Mordercy Hemingwaya, Pies Baskerville'ów Doyle'a i Wyspa skarbów Stevensona. Wszystkie tytuły i więcej informacji znajdziecie na stronie Wydawnictwa iFrank

Tajemniczy opiekun pozwolił mi się odprężyć i przypomnieć problemy dorastania, a także obserwować życie młodych dziewczyn w dawnej szkole. Chociaż czytanie jej po angielsku nie sprawiło mi większych problemów, dzięki kontaktowi z językiem przyswoiłam kilka nowych słówek. Jestem przekonana, że warto korzystać z metod pozwalających łączyć przyjemne z pożytecznym. Jeśli zastanawiacie się, czy możecie już sięgnąć po książkę w innym języku, polecam publikacje tego Wydawnictwa, bo w razie jakichkolwiek problemów tuż obok znajdziecie tłumaczenie.

Dziękuję Wydawnictwu za możliwość poznania Jerushy Abott.



Tajemniczy opiekun Jean Webster w przełożeniu według metody Ilyi Franka, wyd. iFrank 2019, 470 stron, 1/1

24 komentarze:

  1. O, i to jest coś dla mnie. Od pewnego czasu chce spróbować moich sił w czytaniu po angielsku ale jakoś nie mam odwagi się za to zabrać. Może dzięki tym książkom się przełamię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się :) na początek przygody z książkami w oryginale takie rozwiązanie świetnie się sprawdzi :)

      Usuń
  2. Przymierzam się do czytania po angielsku, ale chyba zacznę od znanych mi już książek, np. od Pottera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też zaczynałam od Harry'ego, chociaż początki były ciężkie, to teraz już lecę bez słownika :D

      Usuń
  3. Ale pomysłowe! Na pewno się za nią rozejrzę. :)

    Pozdrawiam ;*
    Czytanie Naszym Życiem

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten sposób nauki angielskiego niezbyt do mnie przemawia i zdecydowanie wolę czytać oryginał w całości i tłumaczyć słówka, których nie rozumiem :) Opowieść brzmi jednak dość ciekawie.

    Pozdrawiam, Popkulturka Osobista

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem, ale tutaj nie musisz ciągle kartkować słownika, bo wszystko jest pod ręką :D

      Usuń
  5. Ja ostatnie dni chcę spędzać tylko z takimi książkami :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Z angielskim jestem na bakier, choć staram się osłuchiwać z nim na co dzień. Książka raczej nie jest dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Genialne są te książki do nauki angielskiego, ja bardzo często oglądam seriale z angielskimi napisami ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Już od jakiegoś czasu mam w planach rozwinięcie moich umiejętności językowych i nawet kupiłam sobie w antykwariacie dwie książki po angielsku, żeby jakoś zacząć ;). Ale na ten moment leżą one u mnie na biurku. Mam również dwie książki wydawnictwa Poltext, które do nauki języka angielskiego wykorzystują powieści z klasyki literatury. Zapas do nauki mam więc ogarnięty, gorzej z chęciami ;). Jeśli więc przeczytam te książki z moich zbiorów, to chętnie się skuszę i na tę, o której dziś opowiadasz, bo brzmi interesująco...

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaczytuję się w podobnej tematyce, ale ja czytam książki po niemiecku ze słowniczkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie ostatnio recenzencka była po angielski, ale na szczęście napisana w dość prosty sposób, że z kontekstu dało się wyczytać, o co chodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Taka książka bardzo by mi się przydała w tym momencie. Za trochę ponad rok piszę maturę i jako język wybrałam sobie angielski. Jednak mój problem polega na tym, że gdy czytam coś w innym języku, muszę być w 110% skupiona. Kompletnie nic nie może mnie rozpraszać, ani zaprzątać moich myśli. Mam jednak nadzieję, że kiedyś uda mi się sięgnąć po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawa metoda :) ja czytam po angielsku, ale są tacy autorzy jak Tolkien czy Shakespeare, że nie wiem czy odważę się spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawia metoda, aż sprawdzę więcej, bo byłabym tym zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń
  14. Kilka dni temu dostałam Psa Baskerville'ów od tego wydawnictwa i już nie mogę się doczekać lektury. Jestem bardzo ciekawa tej metody :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawa metoda�� Może sama spróbuję

    OdpowiedzUsuń
  16. Mój angielski jest dość słaby i chciałabym go podszkolić, więc rozważę zakup tej pozycji. Myślę że, może mi pomóc w nauce!

    OdpowiedzUsuń
  17. Zamierzałam zacząć czytać po angielsku może to dobry początek :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja nie mam zdolności językowych, choć chciałabym czytać po angielsku,nie musiałabym czekać na polskie premiery :)
    Mandrakke_book

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Cieszę się, że wyrażasz opinię na temat mojego tekstu! Nie musisz zostawiać adresu swojego bloga, zajrzę do Ciebie w wolnej chwili :)