niedziela, 15 lipca 2018

"Prawo i dama" Wilkie Collins (158)

klasyka chabry kawa książka

Rok temu za sprawą Tajemnicy Mirtowego Pokoju po raz pierwszy spotkałam się z twórczością Wilkiego Collinsa, dziewiętnastowiecznego angielskiego pisarza, okrzykniętego mianem prekursora powieści detektywistycznej. Byłam bardzo zadowolona z tej lektury, dlatego zdecydowałam się przeczytać Prawo i damę.

Valeria Brinton i Eustace Woodwille biorą ślub. Panna młoda nabiera podejrzeń co do nieobecności teściowej, a chwilę później dowiaduje się, że jej mąż ukrywa przed nią coś, co zdarzyło się w przeszłości.

książka dziewczyna długie włosyGłówna bohaterka, a za razem narratorka powieści ma zaledwie 23 lata, a już znalazła się w trudnej jak na tamte czasy sytuacji. Valeria na samym początku przez chwilę irytowała mnie swoim poczuciem wyższości okazywanym gosposi, chociaż sama nie była bardzo dobrze urodzona. Na szczęście pierwsze wrażenie zniknęło po zawiązaniu właściwej akcji, kiedy dziewczyna na dobre skupiła się na próbach dotarcia do prawdy o przeszłości swojego męża. 

Tytuł powieści bardzo dobrze charakteryzuje jej problematykę. Valeria staje przed wymagającym zadaniem, zmuszona do zagłębiania prawa, docierania do świadków i analizowania ich słów. Przyznaję, w kwestii związanej ze szkockim wymiarem sprawiedliwości dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy. Sama akcja zdziwiła mnie tym, jak bardzo była dynamiczna, chociażby w porównaniu do Tajemnicy Mirtowego Pokoju
"- Nigdy już tu nie wrócę - powiedziałam.
 - Nigdy to szmat czasu - odparł mój towarzysz. - A czas ma dla nas wszystkich w zanadrzu niespodzianki."
Wilkie Collins udowodnił mi po raz kolejny, że jest znakomitym znawcą natury ludzkiej. Portrety psychologiczne wszystkich postaci były spójne i wyraziste, a możliwość przyjrzenia się charakterystycznym bohaterom o złożonym usposobieniu stanowi dla czytelnika nie lada wyzwanie. 

kawa książka ciasto stokrotkaPoza zestawieniem tytułowego Prawa i damy, w powieści możemy też obserwować relacje małżonków, którzy zaraz po ślubie popadli w kryzys tak poważny, że stawiający pod znakiem zapytania ich wspólną przyszłość. Wyraźnie widać w tym wątku funkcję dydaktyczną - nauka płynąca z postaw żony i męża jest uniwersalna.

Wilkie Collins był ceniony już za życia, a jego powieści okazały się być aktualne również dziś. Przypomina on tradycyjne wartości, wplatając je w ciekawe śledztwo, uzupełnione wyrazistymi bohaterami. Samo zakończenie nie jest w tym przypadku ważne aż tak, jak prowadząca do niego droga - zapewniająca czytelnikowi satysfakcję. Warto poświęcić tej powieści kilka dni, czy nawet jak to było w moim przypadku, tydzień i razem z Valerią odkryć sekrety jej męża.

ocena: 8/10

Dziękuję Wydawnictwu za możliwość przeczytania książki.

Prawo i dama Wilkie Collins, tytuł oryginału: The law and the lady, przekład: Joanna Wadas, wyd. MG 2018, 410 stron, 1/1

11 komentarzy:

  1. Ja tej powieści dałam gwiazdkę więcej ale głównie się z tobą zgadzam - naprawdę bardzo dobra, wciągająca i portrety psychologiczne też świetnie nakreslone. Obecnie czytam "corki niczyje" Collinsa i książka choć ciekawa, jest też trochę męcząca(tutaj autor trochę za bardzo rozwlekl tę historię ) ,zostało mi jeszcze 100stron a łącznie jest prawie 800😳

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej, ta miała trochę ponad 400 :D poczekam na Twoją opinię nt. Córek :D może to tylko taki początek ;D

      Usuń
  2. Ta książka naprawdę mnie zainteresowała. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam, że nie czytałam tej książki. Ale posiadam ją w swoich zbiorach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie najwyższy czas, żeby nadrobić zaległości :D

      Usuń
  4. O Collinsie usłyszałam po raz pierwszy właśnie za sprawą ostatniego wznowienia "Tajemnicy mirtowego pokoju". Nie wiem, czy przypadłaby mi do gustu taka forma powieści kryminalnej, skoro za bardzo nie mam szczęścia do powieści historycznych, ale chętnie bym się przekonała. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie nie trafiłaś jeszcze na tę jedyną :D

      Usuń
  5. Przypomniałaś mi o Wilkie Collinsie ;) już dawno chciałam spróbować jego twórczości chyba najwyższy czas to nadrobić!
    Book Beast Blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie :D cała przyjemność po mojej stronie :D

      Usuń
  6. Uwielbiam takie powieści, a nie miałam pojęcia o jej istnieniu! Dziękuję za super recenzję, sięgnę na pewno! :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Cieszę się, że wyrażasz opinię na temat mojego tekstu! Nie musisz zostawiać adresu swojego bloga, zajrzę do Ciebie w wolnej chwili :)