niedziela, 22 lipca 2018

Czytelniczka zmienną jest, czyli o moich gustach i guścikach książkowych.


Cześć! Trzy lata temu podjęłam ważną, chociaż spontaniczną decyzję: założyłam tego bloga. Na początku pod innym adresem, bo na własną domenę przeniosłam się dopiero w zeszłym roku. Z okazji urodzin bloga chciałabym opowiedzieć Wam o tym, jak zmieniał się mój gust czytelniczy. Często zastanawiam się nie nad konkretnymi książkami, ale nad ich elementami wspólnymi i gatunkami, które mi się podobają.




Młodzieżówki? To nie dla mnie!

Książki skierowane do młodych ludzi nieprzerwanie są na naszym rynku bardzo popularne. Dawno temu pojawiły się wampiry, później motyw samobójstw, śmiertelnych chorób, ale prym wciąż wiedzie wyobcowany nastolatek, nie rozumiany przez nikogo, zastanawiający się nad sensem swojego istnienia. Czytając opisy tych książek mam wrażenie, że już to czytałam. Trudno dziś znaleźć młodzieżówkę, nie wpisującą się w któryś z powszechnie znanych schematów. Po kilku rozczarowaniach (chociażby Tysiąc pocałunków Tillie ColeMoje serce i inne czarne dziury Jasmine Warga) bardzo ostrożnie wybieram takie książki, żeby oszczędzić sobie niezadowolenia. I konieczności spędzania czasu z irytującą bohaterką, bo to najgorsze, co może być. Oto kilka przykładów książek z tej kategorii, które przeczytałam z przyjemnością:

Jest coś, co nigdy mi się nie znudzi

Teraz pomyślałam, że nigdy nie mów nigdy, ale raz kozie śmierć. Od dziecka uwielbiałam wątki magiczne w powieściach, dlatego wszelkiej maści fantastykę mogę czytać na okrągło. Z tym gatunkiem jest tak, że chociaż istnieją tu schematy, każda książka ma w sobie coś szczególnego. Wyobraźnia autorów nie ma granic, i to właśnie dlatego tak cenię fantastykę. I o ile młodzieżówki obyczajowe mogą mnie znudzić, te z wątkiem fantastycznym wciąż mnie porywają. Niewątpliwym zaskoczeniem była dla mnie Trylogia Czasu Kerstin Gier, czytałam ją wczesną wiosną i wprost nie mogłam się oderwać od przygód nastoletniej Gwen. Jeśli chodzi o samą fantastykę, to moim największym odkryciem ostatniego czasu jest Trylogia Pękniętej Ziemi N. K. Jemisin.

Powieść historyczna górą

O powieści historycznej też mogłabym powiedzieć, że nigdy mi się nie znudzi. Uwielbiam wszelkiego rodzaju filmy kostiumowe, dlatego też książki osadzone w przeszłości zajmują szczególne miejsce na mojej półce. Gdyby ktoś mnie zapytał o jedyny gatunek, który mogłabym czytać do końca życia, bez wahania wskazałabym właśnie ten. Przecież powieści historyczne to klasyka, romanse, kryminały, wątki nadprzyrodzone, horrory. Ponadto dają nam możliwość przeniesienia się w miejsca, jakich nie będziemy mieli możliwości zobaczyć w prawdziwym życiu, uzupełniając wiedzą o tym, jak żyli nasi przodkowie. Szczególnie podobały mi się Lokatorka Wildfell Hall Anne Bronte i Belgravia Juliana Fellowesa.

O wyższości kryminałów nad thrillerami

Kryminał do dla mnie gatunek, który ma mocne korzenie, istnieje już od wielu lat. Natomiast thrillery kojarzą mi się z niedawną modą na takie tytuły. Przeczytałam takie jak: Czasami kłamię Alice Feeney, Za zamkniętymi drzwiami B. A. Paris, Kredziarz C. J. Tudor, i nawet mi się podobały, bo wzbudzały poczucie niepewności i ciekawości, ale koniec końców pozostawałam z pytaniami. Mam wrażenie, że w tego typu książkach chodzi o to, żeby czytelnik wiedział jak najmniej. Wiecie, ja w takich momentach po prostu tęsknię za starymi dobrymi kryminałami, zawierającymi w zakończeniu wszystkie odpowiedzi na pytania. 

Las? Biorę w ciemno!

Od kiedy zaczęłam doceniać życie na wsi, a także piękno otaczającej mnie przyrody, zaczęłam sięgać po książki popularnonaukowe, pozwalające mi zgłębić te tematy. Okazało się, że nie potrzebuję fikcji, żeby zainteresować się lekturą. Tym sposobem przeczytałam najlepszą książkę tamtego roku, czyli Życie pasterza Jamesa Rebanksa, a niedawno poznałam Sekretne życie drzew Petera Wohllebena. 

Dużo zmieniło się przez te trzy lata. Stałam się bardziej uważną, dokładną czytelniczką, wedle zasady: liczy się jakość a nie ilość. Im więcej mam obowiązków, tym mniej czasu mogę poświęcać książkom, ale również tym bardziej doceniam te nieliczne chwile. Dziękuję Wam za obecność tutaj razem ze mną przez te wszystkie lata. Decyzja o założeniu bloga była jedną z lepszych, jakie podjęłam <3

A jak tam Wasze gusty i guściki na przestrzeni lat? I... z jakim gatunkiem moglibyście spędzić resztę życia? :D

25 komentarzy:

  1. Przede wszystkim: serdeczne gratulacje i wszystkiego najlepszego z okazji trzecich urodzin! :) Mój blog będzie obchodził trzecie urodziny w przyszłym miesiącu, więc można powiedzieć, że jesteśmy w tym samym blogowym wieku. :D

    Czytelnicze gusty zmieniają się w miarę upływu lat. Kiedyś nie sięgałam po kryminały, thrillery i horrory. Teraz nie wyobrażam sobie nie sięgać po te gatunki! :D Stroniłam również od romansów, za którymi do tej pory nie przepadam, ale jednak czasami mam ochotę na tego typu lekturę. Myślę, że gdybym miała czytać jeden gatunek do końca życia, wybrałabym, tak jak Ty, powieść historyczną. :)

    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D to prawda, kojarzę Cię już od dawna, więc bardzo możliwe :D Bardzo się cieszę, że Twój wybór to też powieść historyczna :D

      Usuń
  2. Mój gust się zmienia, chociaż zawsze staram się akceptować te książki, które są dobre i jakoś po opisie kierować się przeczuciem, że akurat przypadnie mi do gustu. Jednak kryminały, thrillery i powieści obyczajowe z zawartymi WARTOŚCIAMI życiowymi będą dla mnie zawsze naj. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli trudno jest wybrać ten jeden, jedyny gatunek :D

      Usuń
  3. Gratuluję wytrwałości i życzę powodzenia w dalszym samorozwoju i prowadzeniu bloga 💖💖💖
    Ja po wielu latach zauważyłam że mój czytelniczy gust też się ukształtował i najchętniej sięgam po książki dotyczące przeszłości (19 wiek jest moim najbardziej ulubionym okresem), młodzieżowki też czytam ale ostatnio coraz rzadziej i mam co do nich naprawdę duże wymagania (większość popularnych książek dobie odpuszczam gdy widzę że po prostu nie są dla mnie) z kryminalami i horrorami nadal walczę, potrzebuję czasu żeby się przekonać do tych gatunków 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję serdecznie <3 kurczę, też bardzo lubię 19 wiek :D podobnie mam z młodzieżówkami, coś bardzo musi mnie do niej przekonać :)

      Usuń
  4. Gratuluję urodzin bloga!
    Ja również sobie cenię jakość a nie ilość. Zawsze bardzo ostrożnie wybieram książki, dlatego zauważyłam, że większość moich opinii jest pozytywna, bo po prostu wybieram książki, które wiem, że mi się spodobają i rzadko się zawodzę. Uwielbiam też fantastykę, bo zawsze nie mogę się nadziwić, jaką ludzie mają wyobraźnię. Uwielbiam młodzieżówki (Niezgodna zawsze będzie w moim sercu) i romanse. Kryminałów nie czytam, jakoś nie mogę się przekonać, ale może się to kiedyś zmieni. :)
    potegaksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję <3 u mnie z tego samego powodu większość opinii jest pozytywna :D Zaczytywałam się w Niezgodnej dwa czy trzy lata temu :D

      Usuń
  5. Jeśli chodzi o moje gusta czytelnicze, to nadal nie przekonałam się do fantastyki i jakoś mnie do niej nie ciągnie. Powieści historyczne też nie są przeze mnie często czytane, aczkolwiek nie zamykam się na ten gatunek. Najbardziej lubię sięgać po literaturę faktu, thrillery psychologiczne i kryminały,jednak dobrą obyczajówka również nie pogardę. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam problem z obyczajówkami, bo muszą mieć w sobie "to coś", żeby mnie przekonać do lektury :D

      Usuń
  6. Ja lubię bardzo młodzieżówki, ale jak tak teraz się zastanowiłam to w sumie rzadko kiedy trafiam na obyczajowe młodzieżówki, zawsze jakoś dominuje ten wątek fantastyczny. ,,Jej wysokość P." czytałam i spodobała mi się, o nieco odmiennym problemie, a mimo to ważnym dla niektórych osób.

    Fantastykę też uwielbiam, ale ostatnio mam jej ciut dość, za dużo. Dlatego na razie skupiam się na romansach, których mi tak bardzo brakowało...

    Za wątkiem historycznym nie przepadam, są jakieś tam wyjątki jak na przykład ,,Złodziejka książek", która jest genialna i osadzona w czasie II wojny światowej. To jest jedyny w sumie temat, który jest straszny, a jednocześnie tak strasie ciekawy.

    Kryminałów nie lubię, po prostu nie są dla mnie. Do thrillerów zaczęłam się nieco przekonywać i sporadycznie po jakiś sięgnę, ale też nie jest to gatunek wiodący, który mogłabym czytać cały czas.

    3 lata to strasznie dużo! Gratuluje tyle wytrwałości :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobry romans od czasu do czasu koniecznie potrzebny :D lubię wątek II wojny światowej, chociaż zawsze takie książki mają w sobie dużo krzywdy i smutku, ale to ważna część historii, więc warto je czytać. dziękuję :D

      Usuń
  7. Najpierw odśpiewam: Sto lat, sto lat!
    Od czasu do czasu fajnie jest przeczytać młodzieżówkę. Tylko trzeba znaleźć dobrą :D
    Las też mnie zainteresował. Sam do mnie przychodzi. Przypadkowo czytam o nim i nawet mi się podoba!
    POCZYTAJ ZE MNĄ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję <3 a znaleźć dobrą młodzieżówkę to wcale nie jest takie łatwe :D

      Usuń
  8. Wszystkiego najlepszego z okazji trzecich urodzin bloga :D Ogólnie mam podobny gust, bo uwielbiam fantastykę i powieści historyczne. Sięgam także często po młodzieżówki i kryminały, zależy na co w danym momencie mam ochotę :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję urodzin bloga i życzę kolejny trzech lat! A nawet wielu więcej😘
    Ja też uwielbiam powieści fantastycznie, głównie te młodzieżowe.

    OdpowiedzUsuń
  10. Choć jestem już poza grupą docelową bardzo lubię czytać powieści młodzieżowe, ale też dziecięce, gdyż mnóstwo w nich życiowych przesłań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, czasem mają w sobie niby prostą naukę, ale taką, którą trzeba często przypominać :D

      Usuń
  11. Mamy podobnie ;) Fantasy - ekstra, powieści historyczne - super, książki o przyrodzie - bbiore w ciemno! A ikryminalem nie pogardzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja dzięki klubowi sięgam po nowe gatunki np.reportaż, pamiętniki czy beletryzowane biografie. Nie wiem co bym mogła czytać zawsze, bo gust mi się zmienia, jak i zmieniają się moje potrzeby. Dziś sięgam po poradniki rodzicielskie lub nadrabiam zaległości z literatury dziecięcomłodzieżowej. Po fantastykę ani historyczne powieści nie sięgam, ale lubię realizm magiczny. Lubię klasykę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie też młodzieżówki zaczęły strasznie irytować, a szczególnie te mega bystre i urocze główne bohaterki. XD Mniej po nie sięgam, ale jak wiele osób coś poleca to mogę się skusić na daną pozycję.
    Oo i tu się zgadzam w stu procentach, że te z wątkiem fantastycznym można czytać i czytać. ;D
    Ostatnio zaczęłam szukać więcej kryminałów. ;) Obecnie czytam Millennium.
    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluję wytrwałości i życzę kolejnych lat.

    Mój gust w sumie się nie zmienił, bo zawsze czytałem dosyć szeroko. Chociaż po tym jak analizowałem do pracy książki podróżnicze, mam do nich już wielką awersję, i bardzo bardzo bardzo rzadko czytam.

    Nigdy nie przestanę czytać fantastyki. Bo jest tam wszystko. :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Czyli jesteśmy blogowymi rówieśniczkami :D Oczywiście, bardzo serdecznie gratuluję Ci tych trzech lat. To już coś, prawda? ;) Miło czytało się ten wpis, zawsze ciekawie poznać zdanie i upodobania kogoś innego. A "Pękniętą Ziemię" również bardzo polecam.

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Cieszę się, że wyrażasz opinię na temat mojego tekstu! Nie musisz zostawiać adresu swojego bloga, zajrzę do Ciebie w wolnej chwili :)